czwartek, 10 lipca 2014

Lody z syropem klonowym

Lody z syropem klonowym

- śmietankowe po amerykańsku


Syrop klonowy stanowi niemalże symbol kuchni amerykańskiej i kanadyjskiej. Wytwarzany jest z soku klonowego i jest mniej kaloryczny niż miód. Syrop nie zawiera żadnych konserwantów i można go swobodnie przechowywać przez około 18 miesięcy. Pozyskuje się go głównie z trzech gatunków klonów: cukrowego, czarnego oraz czerwonego, które wyróżniają się wśród pozostałych wysoką zawartością cukru w soku. Najwięcej syropu produkuje się w prowincji Quebec w Kanadzie oraz w okolicach Kolorado i Nebraski w Stanach Zjednoczonych. Farmy, na których produkuje się syrop klonowy zwane są sugarbush i sugarwood. Indianie z północno-wschodniej części Ameryki długo przed przybyciem Europejczyków pozyskiwali syrop klonowy.  Według przekazów indiańskich umiejętność wytwarzania syropu była darem bogów. Istnieje także teoria, że powstała całkowicie przypadkowo, gdy potrawa z wykorzystaniem soku klonowego uległa uwarzeniu. Pozyskiwaniu soku z klonu, niegdyś towarzyszyły specjalne rytuały. Wśród plemion indianskich syrop klonowy miał wartość tak wysoką jak sól w kuchni europejskiej. Trudno sobie wyobrazić amerykańskie pancakes bez syropu klonowego. W Kanadzie i USA syrop wykorzystywany jest do rozmaitych deserów - my dzisiaj prezentujemy, coś dostosowanego do warunków pogodowych za oknem - lody z syropem klonowym.


Składniki:
  • 300 ml śmietany kremówki- 30 lub 36 %
  • 200 ml mleka
  • 250 ml syropu klonowego
  • 3 żółtka
  • 30g cukru

Przygotowanie:
  1. Mleko mieszamy razem ze śmietanką i cukrem. Wstawiamy na ogień tak by cukier się rozpuścił a masa była lekko ciepła. Odstawiamy na 15 minut.
  2. Żółtka ucieramy na puszystą masę i dodajemy do mlecznej masy cały czas mieszając. 
  3. Całość podgrzewamy na małym ogniu by masa zgęstniała ale nie zagotowała się. Dodajemy syrop klonowy i ochładzamy przed wstawieniem do lodówki na 2 h. (nieoceniony jest tu sposób na miskę z zimną wodą). 
  4. Po tym czasie miksujemy na puszystą masę i przelewamy do pudełka które można zamknąć. Wstawiamy do zamrażalnika. 
  5. Wyjmujemy i mieszamy na początku co 2h, potem co godzinę - tak by masa była puszysta a nie zbitkami lodu. 
  6. Podajemy z orzeszkami lub liśćmi mięty.

Przepis pochodzi z książki "Moje desery i wypieki" Doroty Świątkowskiej wydawnictwa Egmont

Akcja lodowa 2014

Smacznego!

środa, 9 lipca 2014

Lemoniada z miętą

Lemoniada 

z cytryn i mięty


Lemoniada - znany z filmów i seriali amerykańskich napój chłodzący o kwaskowatym smaku składający się z wody, cukru i soku cytrynowego,  niekiedy gazowany, pochodzi z Wielkiej Brytanii. Henry Mayhew w wydanej w 1864 pracy, dotykającej tematu ubogiej ludności Londynu, pisze o sprzedaży lemoniady jako podstawy utrzymania biedaków w sezonie letnim. Pod nazwą cytronada podawana była w paryskich szpitalach. Poza dosyć dużą dawką cukru, jest także bardzo zdrowa. Już 120 ml soku cytrynowego rozpuszczonego w wodzie dziennie, obniża ryzyko odkładania się kamieni nerkowych wśród ludzi objętych tym ryzykiem. Ponadto, jak wiadomo sok z cytryny zawiera dużo witaminy C wzmacniającej organizm. Dzisiaj lemoniada występuje pod wieloma postaciami, w zależności od zastosowanych dodatków bywa nazywana nektarem, czy perskim sorbetem. Napój bywa dostępny w formie butelkowanej, ale znacznie lepiej przygotować go samodzielnie w domu, czy to ze zwykłej schłodzonej wody mineralnej, czy też gazowanej. Mimo, że sama lemoniada jest jak najbardziej napojem bezalkoholowym, to bardzo często wchodzi w skład najrozmaitszych drinków. Bywa także dodatkiem do piwa. Dzisiaj prezentujemy lemoniadę w formie klasycznej - może nie do końca bo jej smak wzmocniłam liśćmi mięty. Idealny napój w gorące i parne dni.


Składniki dla 3-4 osób:
  • 5 sztuk cytryn
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 szklanka wrzącej wody
  • 3 - 4 szklanki lodowatej wody (najlepiej mineralnej)
  • garść liści mięty
  • 1 szklanka kostek lodu


Przygotowanie:
  1. Cytryny przekrój na pół. Z każdej wyciśnij sok. Przelej go do dzbanka.
  2. We wrzącej wody rozpuść cukier. Wymieszaj i wlej do dzbanka z sokiem cytrynowym. Wymieszaj.
  3. Dodaj wodę mineralną i porwane liście mięty. Dobrze schłódź. 
  4. Przed podaniem dodaj kostki lodu.





Letnie Orzeźwienie 2014

Smacznego!

wtorek, 8 lipca 2014

Nawabi biryani

Nawabi biryani

- indyjski ryż z ziemniakami w miętowym sosie masala


Biryani stanowi klasyczne danie kuchni indyjskiej, a ściślej obejmując kuchni mogolskiej, typowej zwłaszcza dla północnych terenów Indii. Nazwa pochodzi od perskiego słowa beryā(n), co oznacza "pieczony". Birynai najczęściej powstaje poprzez  zapiekanie w szczelnie zamkniętym garnku na przemian ułożonych warstw ryżu i mięsa, z dodatkiem różnych kombinacji przypraw. W zależności od regionu lub miasta wytworzyły się różne style przyrządzania tej potrawy. Nawabi wywodzi się z języka arabskiego i oznacza mniej więcej "zastępczy". Nazwa Nawab jest stosowana głównie wśród ludności Azji Południowej, szczególnie w Bengalu. Dzisiaj przygotowaliśmy biryani w wersji wegetariańskiej, być może stąd pierwszy człon nazwy "nawabi" się odnosi. Zamiast mięsa - ziemniaki. Ryż jest delikatny w smaku i niezbyt jak na indyjską kuchnię pikantny. Miętowy sos masala sprawia jednak, że ryż nabiera bardziej zdecydowanego smaku. Danie swobodnie można jeść jako osobne danie, jednakże dla smakoszy mięsa warto potraktować nawabi biryani jako jedną z podawanych potraw.



Składniki 4-6 osób:
  • 2 łyżki masła (najlepiej ghi)
  • 2 cebule, pokrojone na grube plasterki
  • 2 ziemniaki, lekko obgotowane i pokrojone
  • 1 łyżeczka nasion kuminu
  • 200 g długoziarnistego ryżu
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka mrożonego groszku
Miętowy sos masala:
  • 1/2 szklanki liści świeżej kolendry i mięty, posiekanych
  • 2 długie zielone papryczki chilli, posiekane
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 1/2 łyżeczki przyprawy garam masala
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 puszka mleka kokosowego (400 ml)



Przygotowanie:
  1. Rozgrzej masło w dużym rondlu. Smaż cebulę i ziemniaki, stale mieszając, aż oba warzywa się nieco przyrumienią.
  2. Przygotuj sos miętowy masala: Zmiksuj w blenderze wszystkie składniki aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Zawartość sosu dodaj do rondla. Wsyp nasiona kuminu i smaż ciągle mieszając, aż zaczną wydzielać aromat. Dołóż ryż.
  3. Dolej wodę i gotuj przez 10 minut na wolnym ogniu, po przykryciem, w razie potrzeby dolej więcej wody. Zdejmij z ognia, wrzuć groszek i pozostaw potrawę na kolejne 10 minut, pod przykryciem. Podawaj na ciepło.


Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany z "Podróże kulinarne. Kuchnia Indyjska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita


Smacznego!

poniedziałek, 7 lipca 2014

Toskańska sałatka z białą fasolą

Toskańska sałatka z białą fasolą

- włoska sałatka z rukolą, suszonymi pomidorami i oliwkami


Region obejmujący Toskanię ma charakter przemysłowo-rolniczy. Uprawiane są tam  głównie zboża, ziemniaki, bób, karczochy, winorośl, oliwki, brzoskwinie, śliwki, rośliny pastewne i inne. Znacząca jest produkcja słynnego toskańskiego wina i oliwy z oliwek.  Prostota jest kluczem do kuchni toskańskiej. Kuchnia w ogromnej większości ma pochodzenie chłopskie, ze względu, że największą części populacji zajmowała się właśnie rolnictwem. Szczególnym uznaniem w tym rejonie cieszą się warzywa strączkowe, które stanowią bazę do wielu znanych dań jak np. słynna zupa minestrone. My dzisiaj prezentujemy sałatkę w stylu toskańskim - czyli z białej fasoli, zielonych oliwek, cebuli, rukoli oraz suszonych pomidorów. Całość zwieńczona jest balsamicznym winegretem z oregano z dodatkiem oliwy z oliwek. Sałatka jest sycąca, swobodnie zastąpi obiad w upalny dzień, czy też będzie wieńczącą dzień przekąską.



Składniki dla 2-3 osób:

  • 1 puszka opłukanej białej fasoli (400 g)
  • 1 drobno pokrojona mała czerwona cebula
  • 1/2 szklanki suszonych pomidorów
  • 150 g pokrojonej na centymetrowe kawałki mozzarelli
  • 1/2 szklanki oliwek
  • 150 g rukoli
Balsamiczny winegret z oregano:
  • 1 ząbek czosnku, rozgnieciony
  • 1 łyżka drobno posiekanego oregano
  • 1-2 łyżki octu balsamicznego
  • 1/4 szklanki oliwy z oliwek

Przygotowanie: 
  1. W salaterce wymieszaj fasolę, cebulę, pomidory, ser, rukolę oraz oliwki.
  2. Przygotuj sos winegret poprzez dokładne i energiczne wymieszanie składników ze sobą.
  3. Pokrop sałatkę winegretem i wymieszaj.

Uwagi:

W wersji dla mięsożerców można dodać smażoną pancettę. Z chwilowego braku mozzarelli użyłam zwykłego sera.




Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany z "Podróże kulinarne. Kuchnia Włoska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita

Smacznego!

niedziela, 6 lipca 2014

Libańskie ciasto z daktylami

Ciasto z daktylami

- łakocie z arabskiego lądu


Daktylowce powszechnie występującymi drzewami w północnej Afryce. Na próżno szukać dziko rosnącej palmy daktylowej, ponieważ  nie występuje w stanie dzikim - wyłącznie w uprawie. Daktyle pozostają na drzewie, do momentu ich wyschnięcia - wtedy zostają zrywane. Co jest bardzo ciekawe, nawet po wyschnięciu w pełni zachowują swoje bogate wartości odżywcze. Z daktyli produkuje się wiele produktów spożywczych - mąkę, paszę dla zwierząt, wini, czy wódkę palmową. A my dzisiaj zaprezentujemy wykorzystanie daktyli pod postacią ciasta. Liban słynie z wyjątkowo smacznej kuchni, wykorzystuje rozmaite warzywa i owoce - daktylowców jest pod dostatkiem. Libańczycy doskonale wiedzą jak je wykorzystać w gastronomii. W Libanie, bardzo popularne są tradycyjnie wypiekane ciasteczka z daktylami mamoul, które wypiekane są w okresie Ramadanu. Dzisiaj nie kruchymi ciasteczkami, a porządnymi kawałkiem orientalnego ciasta będziemy się cieszyć. Zachęcam do spróbowania.



Składniki:

Na pastę:
  • 200g suszonych daktyli bez pestek
  • 250 ml wody
  • 1 łyżeczka sody
Na ciasto:
  • 1 i 1/4 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki cukru
  • 100 g masła

Przygotowanie:
  1. Daktyle pozbawiamy pestek i kroimy w ćwiartki. Zagotowujemy wodę i dodajemy do niej owoce i łyżeczkę sody. Całość się zapieni. Gotujemy 5 minut cały czas mieszając. Odstawiamy do ostygnięcia.
  2. Miękkie masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Pod koniec dodajemy jajka.
  3. Teraz po trochu dosypujemy mąkę wymieszaną z  proszkiem do pieczenia i cynamonem.
  4. Na końcu dodajemy pastę daktylową i delikatnie mieszamy łyżką. 
  5. Przelewamy do formy wysmarowanej masłem i bułką tartą. Pieczemy 60 minut w 180 stopniach (do suchego patyczka).

Oryginalny przepis pochodzi z książki S. Hage, "The Lebanese Kitchen", polskie tłumaczenie z bloga Filozofia Smaku


Smacznego!

sobota, 5 lipca 2014

Marokańska sałatka z kuskusem i soczewicą

Sałatka z kuskusem i żółtą soczewicą

- z kurczakiem, oliwkami i pomidorkami koktajlowymi



Kuskus jest tradycyjnym arabskim produktem spożywczym. Łączy w sobie cechy makaronu i kaszy. Nazwa potrawy, z arabskiego kaskasa, oznacza tłuc, rozbijać. Kaszka kuskus wywodzi się z kuchni krajów Maghrebu, obejmujących północno-zachodnio Afrykę. Kuskus pozyskiwany jest z pszenicy twardej. Tradycyjnie stanowił materiał odpadowy, powstały przy mieleniu pszenicy w prymitywnych, kamiennych żarnach. Odseparowana od właściwej maki ziarna o średnicy mniej więcej 1 mm były namaczane w wodzie, oprószane właściwą mąką i sprzedawane jako kuskus. Obecnie kuskus nie jest odpadem, a specjalnie produkowany w z mąki pszennej, wody i dodatków, następnie jest przesiewany przez sita o odpowiedniej średnicy. Gdzieniegdzie można jednak jeszcze uzyskać kuskusa uzyskiwanego tradycyjną metodą. Kuskus jest idealny dla osób, dla których czas jest na wagę złota - wystarczy kaszkę pozostawić zalaną wrzątkiem i gotowe. Kukus często jada się z różnymi dodatkami, takim jak baranina, drób, czy ryba. Czasami bywa przesmażana z warzywami. Dzisiaj prezentujemy kuskus z żółtą soczewicą, z drobno pokrojonym kurczakiem, a także pomidorkami koktajlowymi i miętą. Danie bardzo sycące, a jednocześnie lekkie. Idealne letnia porę w formie zarówno na ciepło, jak i na zimno.



Składniki:
  • 1 szklanka kuskusa
  • 1 szklanka bulionu drobiowego
  • 1 szklanka żółtej soczewicy
  • 1/2 łyżki soli
  • 1 większy ząbek czosnku
  • 1/3 szklanki świeżych liści mięty, posiekanych
  • 1 pierś kurczaka, pokrojona na drobne kawałki
  • szczypta soli i świeżo zmielonego pieprzu
  • 1 mała czerwona cebula, posiekana
  • 1 garść liści szpinaku (opcjonalnie)
  • 1-2  łyżki octu winnego
  • 1-2 szklanki pomidorków koktajlowych, pokrojonych na ćwiartki
  • 1/4 szklanki oliwy
  • 1/2 szklanki zielonych oliwek


Przygotowanie:
  1. Ugotuj żółtą soczewicę - zalej soczewicę osoloną wodą, tak, aby woda była około 1-2 cm nad soczewicą. Gotuj przez 15-20 minut. Następnie odsącz z nadmiaru wody i pozostaw na chwilę do wysuszenia. 
  2. Przygotuj kaszkę kuskus - wsyp kaszę do miski i zalej ją gorącym bulionem, płyn powinien wystawać około 1 cm nad powierzchnię kuskusa. Odstaw na 5 minut, przykrywając miskę ściereczką.
  3. W tym czasie na 1 łyżce oliwy usmaż poszatkowaną cebulę, a następnie dodaj kurczaka oprószonego solą i pieprzem, wyciśnięty przez praskę czosnek oraz szpinak. Smaż, aż mięso zupełnie zmieni kolor.
  4. W dużej misce wymieszaj kuskusa z soczewica, kurczakiem, cebulą, szpinakiem, czosnkiem, oliwkami, miętą oraz pomidorkami. Dodaj ocet winny oraz resztę oliwy. Wstaw miskę z sałatką do lodówki na przynajmniej 3 godziny. Tuż przed podaniem wymieszaj ponownie składniki ze sobą, w razie potrzeby dopraw solą i pieprzem.



Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany z Food.com

Smacznego!

piątek, 4 lipca 2014

Suflet z truskawkami

Suflet  truskawkowy

-przepis dla 4 łasuchów- 


Ten wykwintny deser pochodzi, z równie wyrafinowanej Francji. Suflet przygotowuje się z utartych żółtek i ubitej piany z białek, dodatek stanowią owoce albo warzywa, czy czekolada. Całość się zapieka i podaje na gorąco. Sztuka sufletu polega na tym, aby ten nie opadł. Co jest powszechnym zjawiskiem, nawet doświadczeni, zawsze obawiają się, czy po wyjęciu potrawy z pieca, ta nie opadnie. Ze względu na tą skłonność suflet jest bardzo często tym rodzajem wypieku, który pojawia się w najróżniejszych komediach. Cechą charakterystyczna sufletu i powodem, dlaczego potrawę, mimo ryzyka fiaska się przygotowuje jest delikatność, zawdzięczana dużej zawartości piany z białek, wymieszanej z pozostałymi mocno rozdrobnionymi składnikami. Deser jest niezwykle wrażliwy na zmiany temperatury, nawet jej niewielkie zawahanie może spowodować kurczenie się i opadanie masy, a także utratę walorów smakowych. Suflet powinno się spożyć bezpośrednio po wyjęciu z pieca - jego wychłodzenie powoduje szybką utratę smaku i opadnięcie ciasta. Nasz suflet następnego dnia był jednak jadalny, tyle, że mniej słodki. To, na co należy zwrócić szczególną uwagę przy jego przygotowaniu, to staranny dobór składników. Suflet wypieka się w specjalnie do tego przeznaczonych ceramicznych naczyniach o pionowych ściankach. Podjęłam się wyzwania - kto nie lubi odrobiny ryzyka! Z efektu jestem zadowolona. 



 Składniki:
  • 10 dag czekolady najlepiej gorzkiej
  • 2 jajka
  • 1/4 kostki masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3 łyżki mąki
  • szczypta soli
  • 4 truskawki do przyozdobienia


Przygotowanie:
  1. Masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej. dodajemy pokruszoną czekoladę i mieszamy aż do rozpuszczenia. Odstawiamy by przestygła, ale nie zastygła.
  2. Całe jajka ubijamy mikserem na puszystą masę. Dodajemy stopniowo cukier i nadal ubijamy.
  3. Dodajemy sól, mąkę i czekoladę z masłem. Delikatnie mieszamy łyżką do połączenia się składników.
  4. Przekładamy do natłuszczonych ramekinów (foremek do sufletów) i pieczemy przez 15 minut w 200 stopniach. W tym czasie nie otwieramy piekarnika żeby suflet nie oklapł.
  5. Truskawki kroimy na ćwiartki i dekorujemy ciepłe suflety. Podajemy tuż po wyjęciu z piekarnika.


Przepis pochodzi z książki: "Czekoladowe radości" Wydawnictwo Buchmann

Smacznego!

czwartek, 3 lipca 2014

Makaron ze szparagami i szpinakiem

Makaron ze szparagami i szpinakiem

- z sosem sojowym, imbirem i czosnkiem


Mimo, że szparagi kojarzą nam się z wykwintną kuchnią europejską, to bezkonkurencyjnym liderem produkcji tego warzywa na świecie są własnie w Chiny. Gdzie zbiory liczone są tam w milionach ton. Chińczycy także wykorzystują szparagi w swoich kuchniach. Trudno wyobrazić sobie kuchnię chińską bez sosu sojowego. Jest on otrzymywany z wody, fermentujących ziaren soi oraz mąki. Jasny sos sojowy cechuje się bardziej słonym smakiem i stosowany jest do przyprawiania potraw podczas samej obróbki cieplnej. Ciemny sos sojowy jest bardziej gęsty od jasnego, ma także głębszy smak i częściej używany jest jako sos stołowy do maczania w nim potraw. Kuchnia chińska jest bardzo aromatyczna, chętnie wykorzystuje aromat swobodnie dostępnych także u nas przypraw - jak czosnek, czy imbir. Dzisiaj połączymy wszystko razem - smażony makaron hokkien ze szpinakiem, szparagami, aromatycznym imbirem, czosnkiem oraz sosem sojowym. Czas poznać szparagi w zupełnie innym wydaniu.



Składniki dla 2-3 osób:
  • 250 g makaronu hokkien
  • 1/2 pęczka szparagów
  • 1 łyżka oleju arachidowego (użyłam sezamowego)
  • 1 łyżeczka startego świeżego imbiru
  • 2 dymki, cienko pokrojone
  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 250 g szpinaku, oczyszczonego
  • 1 łyżka, bardzo drobno posiekanego czosnku
  • 1 łyżka orzeszków ziemnych, uprażonych i posiekanych



Przygotowanie:

  1. Makaro ugotuj według instrukcji na opakowaniu. Osusz i przełóż do miski. Porozdzielaj widelcem.
  2. Ze szparagów odetnij końce i pokrój na kawałki po 8 cm. 
  3. W woku, na rozgrzany olej, wrzuć szparagi, imbir, czosnek oraz cebulę. Smaż, mieszając, aż zacznie wydobywać się przyjemny zapach.
  4. Dodaj makaron, sos sojowy oraz szpinak. Smażąc mieszaj aż makaron będzie gorący, a szpinak zwiotczeje. 
  5. Podawaj przybrane zieloną częścią dymki i orzeszkami ziemnymi.

Przepis zaczerpnięty zmodyfikowany "Podróże kulinarne. Kuchnia Chińska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita

Smacznego!

środa, 2 lipca 2014

Margherita

Margherita

- królowa matka pizzy - 

 

Margherita jest klasycznym przykładem pizzy, stanowi podstawę tych bardziej urozmaiconych w składnikach. Nazwałabym ją matką wszystkich pizz bo od niej się wszystko zaczęło. Oryginalna pochodzi z Neapolu i swój rodowód wywodzi od 1889 roku kiedy to Raffaele Esposito stworzył na cześć królowej Małgorzaty Sabaudzkiej jadalną flagę. Stąd tez pochodzi jej alternatywna nazwa - pizza neapolitańska. Czerwony sos, biały ser i zielona świeża bazylia. Nic więcej nie potrzeba. Tu cały kunszt. Nasza wersja na pewno nie jest tak perfekcyjna jak ta wypiekana w piecu opalanym drewnem w rodzinnym Neapolu. Jednak warto było się zmierzyć z wyzwaniem - im mniej składników, tym więcej uwagi należy przyłożyć do każdej wykonywanej czynności. Wyszła bardzo dobra. Nienarzucająca się smakiem, a jednocześnie wyborna. Chętnie powtórzę ten przepis.



Składniki:

Ciasto:
  • 10 g świeżych drożdży
  • 1/4 szklanki ciepłej wody
  • 500g mąki
  • szczypta soli

Przybranie:
  • 300 g przecieru pomidorowego
  • 300 g mozarelli
  • listki świeżej bazylii
  • oliwa do posmarowania blachy

Przygotowanie:
  1. Ciasto: Drożdże kruszymy i rozpuszczamy w wodzie. Z mąki i soli robimy na stolnicy kopczyk, dodajemy powoli drożdże. Wyrabiamy aż ciasto będzie gładkie i będzie odchodziło od rąk. Ciasto wkładamy do naoliwionej miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na około 2h (do podwojenia masy).
  2. Blachę smarujemy oliwą na ktorej układamy rozwałkowane ciasto. Wstawiamy na 10 minut  do piekarnika nagrzanego do 220 stopni.
  3. Wyjmujemy ciasto smarujemy przecierem pomidorowym i wkładamy na 15 minut- aż brzegi się zarumienią.
  4. Mozarellę odcedzamy kroimy w kostkę i układamy na pizzę. Posypujemy pokrojona bazylią i jeszcze 5 minut zapiekamy- tak by ser się rozpuścił.
  5. Wyjmujemy i kroimy na części.



Przepis pochodzi ze strony: "la cucina italiana"

Smacznego!

wtorek, 1 lipca 2014

Muffinki kawowe

Muffinki kawowe

- muffinki, co rozkosznym smakiem pobudzą do życia



O samej idei muffinków było już pisane kilka razy. Stanowią one wizytówkę krajów anglosaskich i są niezwykle popularne w tych rejonach. Temat tych ciasteczek jest niewątpliwie wdzięczny. Można je przygotować na wiele sposób, o czym doskonale wiedzą i praktykują w Stanach Zjednoczonych. Nie dziwi więc fakt, że tak ochoczo przyjęły się na całym świecie, w tym Polsce. Ich forma idealnie wpisuje się w zestaw na letnie pikniki, a także jako słodka przekąska lub deser w czasie podróży. Dziś muffinki w wersji przeznaczonej dla dużych dzieci - bo z dodatkiem kawy. Zachęcam do zaprzyjaźnienia się tym rodzajem wypieku, jest wręcz stworzony do wszelkich wyjść w plener - nie wymagają tego typu transportu co ciasto, a i ich porcje są idealne. Wystarczy wziąć muffinkę w dłoń i cieszyć się otaczającymi okolicznościami przyrody. 




Składniki:
  • 1 1/2 szklanki mleka
  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 1 2/3 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 1/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 2 jajka
  • 160 g masła
  • szczypta soli


Przygotowanie:
  1. Mleko podgrzewamy-nie może się zagotować. Dodajemy kawę mieszamy i odstawiamy aż wystygnie.
  2. Masło rozpuszczamy w garnuszku i studzimy.
  3. W misce łączymy mąkę, proszek do pieczenia, sól, kakao i cukier.
  4. Do suchych składników dodajemy mokre: wystudzone mleko, kawę i rozbełtane jajka. Mieszamy tylko do połączenia składników- mogą zostać grudki.(ciasto jest rzadkie i takie ma być)
  5. Nakładamy do 3/4 wysokości foremek muffinkowych i wstawiamy do piekarnika na 20 minut w temperaturze 220 stopni.
  6. Wystudzone możemy przybrać bitą śmietaną albo czekoladą

Przepis zaczerpnięty zmodyfikowany z magazynu Kuchnia nr 6/2014


W drodze na wakacje

Smacznego!