Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Austria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Austria. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 grudnia 2018

Strucla z powidłami

Strucla z powidłami domowej roboty

- drożdżowe ciasto z nadzieniem porzeczkowo-malinowym


Każdy o strucli słyszał, wielu smakowało, jednakże nieco mniej osób wie coś więcej na jej temat. Jak łatwo się domyśleć, strucla podobnie jak mylony ze struclą strudel ma korzenie germańskie. Korzeni strucli należy doszukiwać się w Bawarii. Z języka niemieckiego der Strietzel należy do wypieków drożdżowych przygotowwanych na bazie mąki, jajek, masła, mleka i oczywiście drożdży. Strucla jest niewątpliwie ciastem świątecznym. Oryginalna strucla bawarska nazywana finezyjnie i z lekkością ołowianej kuli Allerheiligenstriezel przybiera postać długiego pieroga, czy też wydłużonej zaplecionej w warkocz chałki z dodatkiem rodzynek. Zwykle bywa udekorowana delikatnie cukrem,  płatkami migdałów lub nasionami maku. W niektórych regionach dla wzmocnienia do ciasta dodawany jest rum, czy też sok z cytryny. Tradycyjnie w Austrii i Bawarii ciastem obdarowywano w Dzień Wszystkich Świętych. W XIX w. jako, że ciasto było uznawane jako luksusowe, zamożniejsi częstowali nim uboższych, a wszczególności dzieci. W austriackim Linz ciastem obdarowywano z okazji zbliżającego się końca roku, miało przynieść szczęście i sukces w Nowym Roku. Istniał zabobon, że jeżeli ciasto nie wyrosło w rodzinie należało się spodziwać czyjejś śmierci czy innej nieprzyjemności. Mimo ryzyka, tradycja wypiekania strucli nie minęła. Obecnie jest to często wypiekane ciasto w okresie świątecznym i sprzedawane na jarmarkach bożonardzeniowych. Na szczęście moja strucla ładnie wyrosła, była niezwykle smaczna i mimo, że wyszła jej znaczna ilość to zniknęła w mgnieniu oka. Tego i Wam życzę. Ciasto jest proste w przygotowaniu i bardzo smaczne. Jako nadzienie wykorzystałam wspomnienie lata - domowej roboty dżem porzeczkowo-malinowego. 




Składniki:

  • 750 g mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 300 ml mleka
  • 90 g cukru
  • 8 g cukru waniliowego
  • 100 g masła, roztopionego
  • 1 łyżeczka soli
  • 12 g suchych drożdży
  • 300 g powideł lub dżemu
  • mleko do posmarowania 

Kruszonka:
  • 1/2 szklanki mąki
  • 1/4 szklanki masła
  • 1/2 szklanki cukru

Przygotowanie:
  1. Wymieszaj mąkę z suchymi drożdżami, następnie dodaj pozostałe składniki: jajka, mleko, cukier i sól. Wyrabiaj ciasto na koniec dodając rozpuszczone masło. Wyrabiaj do momentu, aż stanie się miękkie i elastyczne. Uformuj kulę i włóż do oprószonej mąką miski. Odstaw miskę przykrytą ściereczką w ciepłe i bezwietrzne miejsce na około 1,5 godziny do wyrośnięcia. 
  2. Po upływie wskazanego czasy wyrób delikanie ciasto i podziel je na dwie części. Każdą z części rozwałkuj na długość blaszki. Posmaruj połowa zawartości słoika z powidłami i zawiń w roladę. W ten sam sposób postąp z drugą połowa ciasta. 
  3. Zawinięte rolady ułóż na blasze o w odległości od siebie, blache nakryj sciereczką i ponownie pozostaw do wyrośnięcia. Kiedy rolady zetkną się ze sobą za pomocą ostrego noża natnij wzdłuż po środku niemalże do samej blachy. Stucle powinny się rozłożyć na boki i w ten sposób wypełnić blachę. 
  4. Połącz ze sobą wszystkie składniki na kruszonkę wyrabiając palcami do momentu powstania właściwej konsystencji kruszonki.
  5. Przed samym wstawieniem do piekarnika posmaruj wierzch ciasta mlekiem i posyp równiemiernie przygotowaną kruszonką. Piecz w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez około 40 minut. 


Przepis zaczerpnięty- zmodyfikowany z "Moje wypieki. Wielki powrót" Dorota Świątkowska

Smacznego!

środa, 9 marca 2016

Kaiserschmarrn - austriacki omlet cesarski

Kaiserschmarrn

- przysmak cesarza, czyli omlet biszkoptowy



Kaiserschmarrn stanowi rodzaj najbajrdziej wyrafinowanego w kuchni dworskiej omletu biszkoptowego. Znany jest w kuchni niemieckiej już XVI wieku. Potrawa stanowiła przysmak cesarza Franciszka Józefa. Nazwa dania wywodzi się od dwóch wyrazów: Schmarren, oznaczającego rozdrobnione ciasto oraz Kaiser, czyli cesarz. Słowo Schmarren jest kolokwializmem stosowanym w Austrii i Bawarii oznaczające drobiazg, miszmasz, bałagan, nonsens i głupotę. Kaiserschmarrn nazywane jest również cesarskim bałaganem. Właściwie tym właśnie jest i to jest w nim najlepsze. Nie trzeba się głowić nad ładnym wyłożeniem potrawy na talerz - wszystko ma być lekkie i swobodne. Omlet koniecznie powinien być oprószony cukrem pudrem i podawany wraz z powidłami śliwkowymi. Kaiserschmarrn jest popularnym posiłkiem, traktowanym również jako forma desery w Austrii oraz w południowej części Niemiec, jak również na Węgrzech, Słowenii i północnej Chorwacji. Omlet w moim domu pojawia się często, jednak w tej niechlujnie uroczej postaci próbowałam go po raz pierwszy. Zachęcam do przygotowania tego cesarskiego ulubieńca.






Składniki:

  • 1/2 szklanki mleka
  • 125 g mąki (3/4 szklanki)
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 4 jajka (osobno białka i żółtka)
  • 4 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • rodzynki, najlepiej namoczone w rumie
  • 1 łyżka masła
  • cukier puder 
  • powidła śliwkowe



Przygotowanie:

  1. Wymieszaj przesianą mąkę, mleko, śmietanę, żółtka oraz cukier. Dodaj szczyptę soli i ewentualnie rodzynki. Ubij białka na pianę i dodaj ją do ciasta. Delikatnie wymieszaj aby powstała puszysta konsystencja. 
  2. Rozgrzej masło na patelni, rozlej ciasto i trzymaj na średnim ogniu, jak tylko ciasto się zarumieni przełóż je na drugą stronę. 
  3. Po usmażeniu rozdrobnij nożem i widelcem, następnie ponownie podsmaż przez kolejne 2 minuty. Zdejmij z ognia przełóż na talerz i oprósz cukrem pudrem. Podawaj z konfiturą śliwkową.


Smacznego!

sobota, 12 grudnia 2015

Ciasteczka Linckie

Ciasteczka Linckie

- kocie oczka-


Ciasteczka linckie są typowymi łakociami znajdującymi regularnie swoje miejsce na świątecznym stole w rejonie dawnych Austro-Węgier. Na Słowacji występują pod nazwą Linecké koláčky. W Austrii znane są pod nazwą Linzer Plätzchen, czy też Linzer Augen. Na naszym Śląsku Cieszyńskim znajdziemy je pod uroczo brzmiącą nazwą Kocie Oczka. Do wykonania ciastek potrzebne są specjalne foremki z "dziurką" w środku. Na szczęście są już u nas dostępne w co niektórych sklepach, do tej pory ich obecność zauważyłam w dwóch sklepach. Do wypełnienia ciastek powinno się tradycyjne użyć konfitury malinowej. Ja użyłam dżemu porzeczkowego i był dobry. Zachęcam i zapraszam do wspólnego świątecznego pieczenia.


Składniki:
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 350 g mąki
  • 250 g masła
  • 130 g cukru
  • 1 białko
  • szczypta soli
  • 150 g dżemu z porzeczek
  • + cukier puder do posypania dla chętnych

Przygotowanie:
  1. Mąkę połączyć z pokruszonym masłem i cukrem. Dodać szczyptę soli, białko i wanilię po czym zagnieść na gładkie ciasto. Ciasto wstawić do lodówki na godzinę.
  2. Ciasto rozwałkować na cienki placek- ok 3 mm. Wycinać ciastka- 1/2 z dziurką i druga połowa bez - jako "plecy". 
  3. Ciasteczka piec w 200 stopniach przez 6 do 8 minut - aż będą złociste.
  4. Dżem lub konfiturę podgrzać w garnku. Jeśli jest dużo pestek przetrzeć przez sitko. 
  5. Roztopiony dżem rozprowadzamy po gładkich ciastkach i przyciskamy tymi z dziurką. 
  6. Zostawiamy do wystygnięcia dżemu. Dekorujemy/lub nie cukrem pudrem.

Przepis zaczerpnięty z Tchibo.

Smacznego!

czwartek, 8 stycznia 2015

Sos tatarski

Sos tatarski

- polski, francuski, austriacki


Sos tatarski znany jest z książek kucharskich z okresu XIX wieku. Narodził się we Francji. Niegdyś sądzono sposób przyrządzania żywności po tatarsku pochodzi z kuchni ludów turkiestańskich. Bardziej prawdopodobne jest, że dania grillowane, pieczone, z dodatkiem z dodatkiem pikantnego sosu dotarły ze strony pólnocno-wschodniej, czyli sos tatarski, powinien być nazywany polskim. Jednakże dokładna historii sosu nie jest do końca znana. Sos tatarski należy do dań typowych dla kuchni polskiej, francuskiej, a obecnie cieszy się popularnością w Wielkiej Brytanii, czy Australii. Jest to zimny sos na bazie majonezu, z drobno posiekanymi warzywami marynowanymi w occie, niekiedy z dodatkiem ziół. Obecnie składniki sosu są różnorakie. W wersji wiedeńskiej dodaje się pokrojone korniszony, kapary oraz natkę pietruszki. Wersja francuska zakłada użycie roztartego żółtka, posiekanego białka oraz drobno posiekanego szczypiorku. W Polsce często dodaje się oprócz szczypiorku i korniszonów marynowane grzyby. Sos tatarski jest doskonałym dodatkiem do wędlin, mięs podawanych na zimno, ale także śledzi i innych ryb, jajek na twardo, czy pieczonych ziemniaków. W krajach anglosaskich często podawanych do popularnego dania fish and chips. Sos jest ciekawym dodatkiem i urozmaiceniem do codziennych posiłków. Przygotowanie go jest niezwykle proste, a smak wyjątkowy. 



Składniki:
  • 2 łyżki majonezu
  • 2 łyżki gęstej śmietany 18%
  • 1 łyżeczka chrzanu
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 ugotowane na twardo jajko
  • 3 małe ogórki kwaszone/korniszony
  • 1 mała cebula
  • 1 łyżeczka opłukanych kaparów
  • 3-4 marynowane podgrzybki
  • sól, świeżo zmielony pieprz (ewentualnie do smaku)


Przygotowanie

  1. Obierz jajko ze skorupki, oddziel białko od żółtka. Żółtko wymieszaj ze śmietaną, chrzanem i musztardą.
  2. Ogórki, białko jajka, i podgrzybki pokrój w drobną kostkę. Kapary i cebulę drobno posiekaj. Wrzuć przygotowane składniki i wymieszaj. Dodaj sos śmietanowy oraz majonez. Dopraw solą i świeżo zmielonym pieprzem.
  3. Wymieszaj całość ze sobą i wstaw do lodówki na minimum godzinę. Podawaj schłodzone.




Smacznego!

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Śniegowe kule

Śniegowe kule

o smaku migdałów



Prostota tego deseru wręcz poraża. Szybko wymieszać składniki i zrobić małe kulki. Ale za to smak... Rozpływają się w ustach. Podobieństwa można szukać w austriackich rogalikach migdałowych. I myślę że ich pochodzenie można śmiało umieścić w tym kraju. w końcu księżyc w pełni czy w nowiu to nadal księżyc. Zapraszamy do zrobienia małych słodkości jeszcze przed świętami. Już ostatni dzwonek do zmienienia menu na święta.




Składniki:
  • 200 g masła
  • 50 g cukru pudru
  • 120 g mielonych migdałów
  • 1 żółtko
  • 350 g mąki

Przygotowanie:
  1. Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem na puszystą masę.
  2. Dodajemy żółtko, migdały i po trochu mąki. Nadal ucieramy.
  3. Na koniec ciasto zagniatamy ręką, owijamy folią i wkładamy do lodówki na 30 minut.
  4. Po tym czasie z ciasta formujemy małe kulki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  5. Pieczemy w 190 stopniach przez 20 minut.
  6. Wyjmujemy i po wystudzeniu obsypujemy obficie cukrem pudrem.

Smacznego!

środa, 18 grudnia 2013

Rogaliki Migdałowe

Rogaliki Migdałowe

ciasteczka dla wytrwałych 


Każda dobra austriacka Fraulein przygotowuje się do świąt zawczasu. Najpóźniej tydzień przed obchodami zasiada z rodziną, czy też sama do tworzenia miniaturowych ciasteczek. Forma łakoci jest dowolna i każda jest dobra. Ciasteczka przybierają zarówno kształt nieforemnych balasków, czy też okrągły. Dodatków też jest wiele, najczęściej dodaje się orzechy, migdały oraz czekoladę. Po upieczeniu ciasteczka chowa się do puszek lub zamrażalnika - biada temu z rodziny, który sięgnie do zapasów przed właściwym czasem! Dziś prezentujemy rogaliki migdałowe na bazie z kruchego ciasta -  prosto z Austrii. Według przepisu należy upiec tydzień przed i przechowywać w puszce żeby przesiąkły aromatem. Zweryfikujemy. 



Składniki:
  • 100 g masła
  • 180 g mąki
  • 80 g cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 50 g płatków migdałów
  • cukier puder wymieszany z cukrem waniliowym do posypania


Przygotowanie:
  1. Zimne masło siekamy z mąką na drobne grudki. Dodajemy resztę składników i zagniatamy. Formujemy małe rogaliki (wielkość uszek do barszczu) i układamy na papierze do pieczenia.
  2. Pieczemy w 180 stopniach 15 minut. Uwaga bo jak każde kruche ciasto - jest białe a po 30 sekundach od spojrzenia czarne.
  3. Rogaliki posypujemy cukrem pudrem i chowamy do puszki.


Uwaga: W oryginale były migdały mielone ja pokruszyłam płatki.
Przepis zmodyfikowany: z Kulinarny Atlas świata: Boże Narodzenie.

Smacznego!


sobota, 13 lipca 2013

Strucla z jabłkami

Apfelstrudel

- czyli strucla z jabłkami





Apfelstrudel czyli strudel z jabłkami stał się popularny na terenie cesarstwa Austro-Węgierskiego już w XVIII wieku. Choć obecnie niektórzy twierdzą, że jest  to potrawa Niemiecka. Samo ciasto można przygotować z ciasta francuskiego, lub kruchego. Ważne by były cienkie warstwy. Nadzienie to kwaśne jabłka z dodatkiem rodzynek i cynamonu. Dziś modyfikacja pochodzącego z południowego Tyrolu Apfelstrudla. Zamiast cienkiego jak kartka papieru ciasta, ciasto drożdżowe. Zaręczam, że równie pyszne jak oryginał, a bita śmietana czy lody waniliowe pasują jak ulał jako dopełnienie.



Składniki:
  • opakowanie suchych drożdży
  • 4 łyżki cukru
  • 1/2 szklanki mleka
  • około 2 szklanek mąki
  • 5 dag masła
  •  2 jajka
  •  szczypta soli
  • domowe jabłka ze słoika
  • rodzynki

Przygotowanie:
  1. Drożdże mieszamy z letnim mlekiem i łyżeczką cukru. Rozczyn wlewamy do szklanki mąki, przykrywamy ściereczką i zostawiamy 20 minut.
  2. Masło roztapiamy, dodajemy jajka, cukier, solą i ucieramy. Całość łączymy z mąką. Wyrabiamy na spójne ciasto które się nie lepi do palców (tu po trochu dodajmy 2 szklankę mąki). Całość zostawiamy na 30 minut do wyrośnięcia.
  3. Ciasto rozwałkowujemy na cienki placek. Nakładamy masę jabłkową, posypujemy rodzynkami.
    Struclę zwijamy, wkładamy do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy na kolejne 20 minut.
  4. Ciasto pieczemy w temperaturze 200 stopni przez godzinę.


Uwagi: Zasadniczo w przepisie było 25 dag mąki ale ciasto płynęło. W wersji oryginalnej miało być włożone do keksówki. Zdecydowanie mi za bardzo wyrosło:)

Smacznego!


piątek, 19 kwietnia 2013

Linzer Torte


Linzer Torte

- Ciasto ze stolicy Górnej Austrii - Linzu




Receptura pochodzi z północnej części Austrii. Jedni twierdzą, że od cukiernika o nazwisku Linzer, drudzy, że od nazwy miasta Linz. Kto ma rację - nie wiadomo. Za to wieść gminna niesie, że tort w Linzu cieszy się tak wielką popularnością, że rozchodzi się jak świeże bułeczki (sprzedaje się 80,000 rocznie). Jego smak doceniają także Węgrzy, Niemcy i Szwajcarzy, gdzie pojawia się na Bożonarodzeniowym stole. Pierwsza wzmianka o torcie pojawia się już w 1696 roku. Jednak swoją popularność zyskał dzięki Johannowi Konradowi Vogelowi, który w 1823 roku wprowadził go do masowej produkcji. Najstarszy znany przepis na to ciasto znaleziono w liczącej ponad 350 lat książce kucharskiej „Buech von allerley Eingemachten Sachen, also Zuggerwerckh, Gewürtz, Khütten und sonsten allerhandt Obst wie auch andere guett und nützlich Ding etc.“. Książka ta zawiera aż 4 wersje przepisu. Sama spotkałam się z dwoma wersjami ciasta: można użyć orzechów jak i migdałów. Natomiast nadzienie z dżemu malinowego można zastąpić porzeczkowym. 



Składniki:
  
Ciasto:
  • 1 kostka masła
  • 2 ¼ szklanki mąki
  • ¾ szklanki cukru
  • 4 łyżki bułki tartej
  • 1 jajko
  • 170 g zmielonych migdałów
  • 1 łyżeczka zmielonego cynamonu
  • 1/8 łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej
  • 1/8 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
  • Skórka otarta z całej cytryny


Nadzienie:
  • Dżem malinowy (słoik 220g )
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • Płatki migdałowe do przyozdobienia
  • jajko do posmarowania ciasta.

Przygotowanie:

  1. Do miski wsypujemy mąkę, bułkę tartą, zmielone migdały i przyprawy. Mieszamy.
  2. W osobnej misce cukier ucieramy z masłem na puszystą masę. W trakcie dodajemy jajko i otartą skórkę z cytryny.
  3. Dodajemy suche składniki do mokrych, wyrabiamy na jednolitą masę.
  4. Ciasto dzielimy na 2 części i odkładamy do lodówki na około 2 godzin.
  5. Po wyjęciu część ciasta rozwałkowujemy na placek,  wkładamy do przygotowanej formy o średnicy 25 cm.
  6. Na ciasto wykładamy dżem wymieszany z sokiem  z cytryny
  7.  Drugą część ciasta rozwałkowujemy i tniemy na paski o grubości 1,5 cm, układamy je w kratkę.



  8. Roztrzepanym jajkiem smarujemy ciasto, oraz posypujemy płatkami dla dekoracji.
  9. Ciasto wstawiamy na środkową blachę piekarnika i pieczemy 30 minut w temperaturze 180 stopni.

 

Uwagi: użyłam skórki z ½ cytryny i jak dla mnie było w sam raz. Ciasta za to zostało więc resztkę włożyłam do foremki od muf finek. Były robione na szybko więc nie wyglądają za pięknie. Środek jest wypełniony dżemem z wiśni.


Guten Appetit!





 Przepis pochodzi ze strony: Moje wypieki

środa, 10 kwietnia 2013

Gugelhupf

Gugelhupf

- Marysia prowadzi językiem przez Austrię


Pierwszy raz nazwa pojawiła się w 1902 roku. Gugelhupf jest ciastem charakterystycznym dla Austrii, południowych Niemiec, Szwajcarii i Alzacji. Jest to proste i szybkie ciasto w przygotowaniu. Konieczna jest forma z kominkiem. Przepis pochodzi od Austriaczki z dalekiej doliny. Prawdopodobnie, "Gugel-"wywodzi się od niemieckiego słowa oznaczającego kaptur, natomiast "-hupf" oznacza żółtko. Podobnież polskim odpowiednikiem babki. Gugelhupf było deserem wybranym jako reprezentujące Austrię podczas przewodnictwa tego kraju w Unii Europejskiej w 2006 roku. 





Składniki:
  • 15 dkg masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 2/3 szklanki mąki
  • 4 jajka
  • 1 cukier wanilinowy
  • 1 proszek do pieczenia
  • 10 dkg rodzynek

Przygotowanie:

  1. Namaczamy rodzynki.
  2. Cukier mieszamy z cukrem wanilinowym, masłem i 4 żółtkami.- białka będą potrzebne do piany. Masło proponuję dużo wcześniej wyjąć z lodówki tak aby było miękkie.
  3. Dodajemy stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mieszamy. Jeśli ciasto jest za suche można dolać trochę wody. Dosypujemy rodzynki.

  4. Na koniec delikatnie dodajemy ubitą na sztywno pianę z białek.
  5. Całość wylewamy do natłuszczonej i posypanej bułką formy z kominkiem.

  6. Pieczemy w 180 stopniach przez godzinę. Po wyciągnięciu można przyozdobić polewą czekoladową.

Uwagi: z tego samego ciasta można zrobić bułeczki - zamiast do formy z kominkiem ciasto wkładamy do foremek na muffinki.

Smacznego!


piątek, 5 kwietnia 2013

Brötchen

Brötchen

Marysia prezentuje: niemieckie bułeczki śniadaniowe



Brötchen to niemieckie/austriackie bułki dobre na śniadanie. Nie każde pieczywo u naszych sąsiadów to precel lub bułka piwna. Niemcy są prawdziwą potęgą piekarniczą. Na śniadanie do dżemu czy miodu u naszych zachodnich sąsiadów podaje się słodkie pieczywo. Bułeczki są nie tyle pracochłonne, co wymagają czasu. Za to smak jest boski. Podsumowując i reasumując - spędzając więcej czasu w domu warto pomyśleć o ich upieczeniu.


Składniki:
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 8 g drożdży suchych
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 szklanka mleka + 2 łyżki
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 białko

Przygotowanie:

1. Drożdże mieszamy z wodą i cukrem dodajemy do mąki i odstawiamy na 10 minut do odrośnięcia. Dodajemy mleko i sól wyrabiamy na elastyczną masę.Wkładamy do natłuszczonej miski, przykrywamy folią  i odstawiamy w ciepłe miejsce na 45 minut.Wyrabiamy ponownie i odstawiamy na kolejne 45 minut.Wyrabiamy i czekamy na podwojenie masy.



2. Formujemy 12 bułeczek - kulki wielkości dłoni, każdą układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i czekamy około 45 minut do podwojenia masy. 

3 Przed pieczeniem nacinamy górę na krzyż i  smarujemy białkiem wymieszanym z 2 łyżkami mleka.Wstawiamy do piekarnika na środkową blachę i pieczemy przez 20 minut w temperaturze 220 stopni Celsjusza.



Bułeczki spokojnie wytrzymają na drugi dzień. Choć najlepsze są tuż po wystudzeniu. Moje ściemniały bo rumieniłam je podgrzewając od góry i nie wyczułam kiedy wyłączyć.

Smacznego !