czwartek, 20 października 2016

Meksykański pudding czekoladowy z chia

Meksykański pudding czekoladowy z chia

- zdrowy deser ze szczyptą pikanterii


O nasionach chia jest dosyć głośno od dłuższego czasu. Te niepozorne czarne nasiona szałwi hiszpańskiej stały się niezwykle popularne wśród fanów zdrowego odżywiania się i bardzo przez nich zachwalane. Trudno się temu dziwić, po powierzchniowym zaznajomieniu się z tematem. Szałwia hiszpańska, nie pochodzi z Półwyspu Iberyjskiego, jak mogłaby wskazywać nazwa. Jej ojczysta ziemia położona jest w centralnej i południowej części Meksyku i Gwametali. Nasiona rośliny służą do przygotowywania najczęściej odżywczych napojów, jak również dodawany jest jako dodatek do wielu rozmaitych potraw. Bardzo popularne są puddingi na bazie nasion chia. Kakao jakby nie było również pochodzi ze środkowej części Ameryki Południowej. Połączmy zatem dwa skarby z Meksyku: nasiona chia oraz kakao, połączmy z mlekiem, posłódźmy miodem i doprawmy odrobiną pikanterii, tak bardzo w Meksyku pożądaną w postaci szczypty pieprzu cayenne. Powstaje bardzo ciekawy deser w postaci czekoladowego puddingu. Całość jest niesamowicie zdrowa i smakowita. Danie przygotowuje się bardzo prosto i jak na moje pierwsze poczynanie z nasionami chia, muszę przyznać, że zostałam bardzo zachęcona do dalszych doświadczeń. Zachęcam i Was.


Składniki na 2 porcje:
  • ¼ szklani nasion chia
  • ¾ szklanki mleka
  • 2 łyżki kakao
  • 1 szklanki miodu
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 2 łyżki mielonych migdałów
  • garść orzechów nerkowca, płatków migdałów (opcjonalnie)

Przygotowanie:

  1. Wymieszaj nasiona chia z mlekiem i pozostaw na godzinę w lodówce.
  2. Po tym czasie dodaj kakao, miód, cynamon, mielone migdały oraz szczyptę pieprzu cayenne. Dokładnie wymieszaj wszystkie składniki ze sobą.
  3. Rozlej pudding do osobnych naczyń. Na wierzch wyłóż orzechy nerkowca oraz płatki migdałów, według uznania.


Smacznego!

sobota, 15 października 2016

Muffiny ze śliwkami

Muffiny ze śliwkami

- w jesiennej odsłonie 


Muffiny szybko wdarły się na polskie salony, szturmem zdobyły kawiarnie, stanowiąc bardzo chętnie zamawiany dodatek do kawy. Postać małego ciasta tego anglosaskiego wypieku, potrafi momentalnie zauroczyć, a prostota jego wykonania sprawia, że jest bardzo wdzięcznym materiałem do pracy. To, co urzeka w ich wyglądzie - to przede wszytskim wielkość, a właściwie jej brak. Trudniej odmówić muffince niż solidnej porcji ciasta, złudzenie optyczne działa cuda. Muffinki nie trzeba ozdabiać, a jej przygotowanie zajmuje wyjątkowo mało czasu. Kochają je dzieci, kochają je wypiekający. W przypadku muffinek sprawa jest wyjątkowo łatwa, całość przygotowania można zamknąć w 35 minutach. Wystarczy wrzucić składniki do miski, wymieszać i wrzucić do piekarnika na 25 minut. Efekt jest zdumiewający, są to jedne z najsmaczniejszych muffinek z jakimi moje podniebienie miało do czynienia. Lekkie ciasto z dodatkiem słodko-kwaśnych śliwek jest idealnym smakiem przy jesiennej aurze. Zachęcam do przygotowania.



Składniki:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 120 g cukru
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 300 g kwaśnej śmietany
  • 5 dużych śliwek
  • 1/2 szklanki brązowego cukru (dodatkowo)

Przygotowanie:
  1. W misce wymieszaj mąkę,proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną oraz cukier. W osobnym naczyniu wymieszaj roztrzepane jajka, olej i śmietanę. Przełóż masę jajeczną do miski z mąką. Dobrze połącz składniki ze sobą, na koniec dodaj pokrojone na małe kawałki śliwki i wymieszaj.
  2. Wyłóż formę do muffinów papilotkami. Wlej ciasto do 3/4 wysokości foremki. Oprósz brązowym cukrem wierzch ciasta muffinek. Piecz przez 25 minut w temperaturze 190 stopni Celsjusza. Wyłącz piekarnik i pozostaw muffinki  w piekarniku do przestygnięcia, następnie wyjmij z foremek i pozostaw do wystygnięcia.
Jemy sezonowo! Jesień

Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany z Moje wypieki - Wielki powrót, Dorota Świątkowska

Smacznego!

czwartek, 13 października 2016

Wieprzowina w zielonym curry

Wieprzowina w zielonym curry

- ostry smak orientu



Do kuchni tajskiej nie trzeba namawiać. Od wielu lat jest to jedna z najbardziej popularnych i cenionych kuchni świata. Kuchnię tajską tworzą potrawy pełne kolorów i mieszanki zdecydowanych smaków. Mimo, że mięso w diecie Tajów odgrywa drugorzędną rolę, to w przypadku dań typu curry jest istotnym składnikiem. Kaeng, czyli potrawy curry mogą być łagodne, jak również bardzo ostre. Wszystko zależy od dobranych przypraw i dodatków. Tajskie kaeng khiao wan oznacza dosłownie zielone słodkie curry i stanowi jedno z trzech najpopularniejszych odmian curry, obok żółtego i czerwonego. Nazwę zawdzięcza oczywiście zielonemu koloru, pozyskanemu z zielonych papryczek chilli. Jeśli chodzi o słodką część nazwy - to tu mamy do czynienia z pewnego rodzaju zmyłką, ponieważ przymiotnik odnosi się do tego odcieniu zieleni, który w Tajlandii jest w ten sposób określany, a nie do samego smaku curry, który jakby nie było jest bardzo pikantny. Zielone curry nie jest słodsze od pozostałych rodzajów curry, a przeciwnie, jest nawet bardziej ostre w smaku. Zielone curry powstało z czasów panowania króla Rama VI lub  Rama VII, w latach 1908-1926. Danie najczęściej jada się z dużą ilością łagodzącego smak ryżu, czy też kluskami ryżowymi. Doskonale pasuje do wołowiny oraz wieprzowiny. Zielone curry z wieprzowiną, jest rzeczywiście bardzo ostre w smaku. Jest to potrawa zdecydowanie dla amatorów pikanterii. Mimo, że ostre smaki lubię i nie są mi obce, to podałam danie z dodatkiem jogurtu naturalnego, który idealnie wpasował się w całość.


Składniki dla 4 osób:
  • 1/4 szklanki świeżego imbiru, pokrojony 
  • 3 ząbki czosnku, posiekany
  • 1 cebula, posiekana
  • 1 łyżeczka mielonej kurkumy
  • 2 łyżki zielonej pasty curry (1 opakowanie)
  • 1 łyżka posiekanej trawy cytrynowej
  • 750 g wieprzowiny, pokrojonej w drobną kostkę
  • 1/4 szklanki oleju arachidowego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka cukru palmowego


Przygotowanie:
  1. Przy pomocy blendera zmiksuj imbir, czosnek, cebulę, kurkumę, trawę cytrynową oraz zieloną pastę curry na gładką masę. 
  2. Pokrojoną wieprzowinę wymieszaj z przygotowaną wyżej marynatą. Przykryj miskę i wstaw do lodówki na przynajmniej 30 minut.
  3. Na patelni rozgrzej olej i smaż wieprzowinę aż równomiernie się zarumieni. Dodaj sos rybny oraz cukier. Smaż mieszając aż mięso stanie się miękkie. W razie potrzeby dodaj wody, Podawaj z ryżem i jogurtem, jeśli potrawa jest zbyt pikantna.


Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany "Podróże kulinarne. Kuchnia Tajska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita

Smacznego!

środa, 12 października 2016

Pigwa do herbaty

Pigwa do herbaty

- najlepsza na chłody


Pigwa bywa nazywana polską cytryną ze względu na swój cierpki smak. Chociaż jej matczynych korzeni należy szukać w Azji  - od Zakaukazia po Azję Mniejszą, to obecnie jej uprawa jest dosyć powszechna w Polsce, szczególnie w przydomowych ogrodach. Pigwy nie należy mylić z pigwowcem, który chociaż bardzo podobny jest jednak odrębnym gatunkiem. Owoce pigwy i pigwowca w gruncie rzeczy łatwo odróżnić. Przedmiotowa pigwa jest znacznie większa od małego, jednakże urokliwego pigwowca, którego bardzo często możemy odnaleźć przy parkowych alejach. Zarówno owoce pigwy jak i pigwowca są za twarde i kwaśne, aby nadawały się do bezpośredniego spożycia. Znakomicie natomiast nadają się do przetworów - syropów, konfitur, czy nalewek. Pigwa ceniona jest przede wszystkim ze swoich właściwości leczniczych, zawiera ogromną ilość witaminy C. Jest niezastąpiona w okresie przesilenia jesiennego. Nalewkę z pigwy już miałam okazję przygotować - przepis znajdziesz tutaj. Teraz czas na prostą pigwę w syropie do herbaty. 



Składniki:
  • 500-600 g pigwy
  • 1,5 szklanki cukru

Przygotowanie:
  1.  Owoce pigwy dokładnie umyj i osusz. Przy pomocy ostrego noża pokrój na ćwiartki i usuń gniazda nasienne. 
  2. Pokrój pigwy na cienkie plasterki. Wrzuć owoce do miski i wymieszaj z cukrem. Odstaw na godzinę aby puścił sok. 
  3. Pigwę wraz z sokiem włóż do wyparzonych słoików i zakręć. Słoiki z pigwą pasteryzuj: na dno garnka wyłóż ściereczkę lub papierowy ręcznik. Wyłóż na nie słoiki, tak by siebie nie dotykały. Do garnka wlej wodę do 1/3 wysokości słoików. Doprowadź do wrzenia i i gotuj przez 20 minut.


Jemy sezonowo! Jesień 

Smacznego!

wtorek, 11 października 2016

Flaki po rzymsku

Flaki po rzymsku

- niby polskie, a włoskie


Wydawać mogłoby się, że flaki to iście polski rarytas. Nic bardziej mylnego. W wielu miejscach we Włoszech jada się flaki, a każdy region ma swój indywidualny sposób na ich przygotowanie. Przyrządzone w Rzymie, czy w Mediolanie - są aromatyczne i sycące. Przy jesiennej aurze stanowi to argument nie do zbicia. W dzisiejszej odsłonie pojawią się flaki w wydaniu rzymskim - z dodatkiem selera naciowego, pomidorów oraz wytrawnego białego wina, oprószone słynnym włoskim serem Pecorino Romano. Flaki na sposób rzymski są nieco zbliżone w smaku do tych, które dobrze są znane nam z rodzimego stołu. Za sprawą passaty pomidorowej flaki są nieco bardziej kwaśne, ponadto pozbawione są charakterystycznego smaku majeranku. Jest to propozycja dla tych którzy na chwilę i nie oddalając się zanadto chcą odejść od tradycyjnych smaków. Potrawę przygotowuje się w bardzo prosty sposób i w stosunkowo krótkim czasie. Potrawa idealna na zimne popołudnia, po rześkim spacerze.




Składniki dla 3-4 osób:
  • 900 g gotowanych flaków wołowych
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łodygi selera naciowego, pokrojonew talarki
  • 3 marchewki pokrojone w kostkę
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 1 posiekany ząbek czosnku
  • 100 ml białego wina, wytrawnego
  • 400 g pomidorów w puszce, zmiksowanych
  • 150 g sera Pecorino
  • sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
  1. Na rozgrzaną patelnię wlej oliwę, wrzuć seler naciowym, marchewkę oraz cebulę. Zamieszaj i po  chwili dodaj czosnek. Smaż przez kilka minut. 
  2. Jak warzywa zmiękną dodaj flaki, wlej wino i gotuj do momentu aż płyn odparuje. Całość dopraw solą i pieprzem. 
  3. Wlej zmiksowane na gładką masę pomidory z puszki lub też passatę. Wymieszaj wszystkie składniki ze sobą i duś całość przez blisko 50 minut. W razie konieczności dodaj wody. Tuż przed podaniem oprósz potrawę startym serem Pecorino. 

Smacznego!

niedziela, 9 października 2016

Bubble tea

Bubble tea 

- czyli herbata z tapioką


Historia Bubble Tea tworzy krótką opowieść. Napój zwany również Boba Milk Tea, czy też perłową mleczną herbatą sięga czasów bardzo niedawnych, bo został wynaleziony w 1980 roku w Taichung w Tajwanie. Herbata stosunkowo szybko zyskała na popularności w tamtejszej części Azji. Większość napojów tego rodzaju tworzy się na bazie oczywiście herbaty, soku lub mleka z dodatkiem kulek tapioki o żelowej konsystencji. To właśnie perełki tapioki dają złudzenie bąbelków zanurzonych w herbacie. Bubble tea może być podawana na ciepło, coraz częściej jednak na prowadzenie wychodzi ta podawana z dodatkiem kostek lodu. Nieocenionym dodatkiem jest oczywiście smak słodyczy, zapewniony według uznania: za sprawą cukru, syropu, czy też soku owocowego. Istnieje wiele wersji tego napoju z dodatkiem rozmaitych składników - co podkreśla jak szybko zyskuje na popularności od ostatnich trzydziestu-kilku lat. Dwie najpopularniejsze wersje bubble tea to czarna lub zielona herbata z dodatkiem pereł tapioki. Zatem, w klasyce pozostając spróbowałam swoich sił w kuchni rodem ze współczesnego Tajwanu i przygotowałam bawarkę z dodatkiem produktu skrobiowego z manioka. Brzmi mało romantycznie? Wróćmy zatem do anglojęzycznej bubble tea! Warto przygotować, będzie to z pewnością miłe i ciekawe podejście do tematu herbaty.



Składniki na 3-4 porcje:

  • 1/2 szklanki ziaren tapioki
  • 4 szklanki wody
  • 2 szklanki mocnej herbaty
  • mleko
  • 1-2 łyżeczki cukru na szklankę

Przygotowanie:
  1. Wlej do rondla 4 szklanki wody i doprowadź do wrzenia. Kiedy woda się zagotuje wrzuć perełki tapioki i gotuj przez 15-20 minut. Często mieszaj tapiokę, aby nie przywarła do dna garnka. W tym czasie perły powinny stać się przezroczyste. Zdejmij z ognia i odstaw garnek z tapioką na kolejne 10-15 minut 
  2. W tym czasie przygotuj mocną herbatę. Najlepiej dwie torebki herbaty na szklankę. Posłódź według uznania przy pomocy cukru lub syropu. 
  3. Rozlej gęstą tapiokę równomiernie do wysokich szklanek i zalej ją herbatą. Wymieszaj, kolor pereł powinien stać się ciemniejszy. Dodaj mleka i ponownie wymieszaj. Dodaj ewentualnie do cukru do smaku. Wsadź do każdej szklanki słomkę i ciesz się smakiem.

Fotorelacja - tak wyglądała krótka historia przygotowywania:







Smacznego!

czwartek, 29 września 2016

Seromak

Seromak

- fuzja sernika z makowcem



Seromak, czy też seromakowiec to idealne ciasto dla niezdecydowanych miłośników sera i makowca, jak również tradycjonalistów tkniętych lekkim szaleństwem. Sernik dla wielu wydaje się być ciastem typowo polskim, tak naprawdę jego historia długa i pokrętna. W ostatniej dobie niemalże modne stało się określenie cheescake, które mogłoby nas zwieźć na manowce, że sernik jest pochodzenia brytyjskiego. Korzeni sernika należy szukać zupełnie gdzie indziej, jego opowieść zaczyna się bowiem w starożytnej Grecji. Wzmiankę o serniku możemy znaleźć w jednej z pierwszych kulinarnych książek jakie powstały napisaną przez Aegimusa. Sernik wówczas był smakołykiem serwowanym zwycięskim olimpijczykom. Sernik był znany również starożytnym Rzymianom i za ich sprawą rozprzestrzenił się na resztę Europy. Do Polski Sernik trafił za sprawą Jana III Sobieskiego w związku z powrotem z Bitwy pod Wiedniem. Od tego czasu powstało wiele lokalnych odmian sernika. To, czy seromakowiec jest polski pozostaje przedmiotem sporu. Biorąc pod uwagę, że makowiec, w przeciwieństwie do samego sernika jest już tradycyjnym polskim wypiekiem, możemy uznać, że seromakowiec jest Polską okraszony. 



Składniki:

Spód:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 125 g zimnego i posiekanego masła
  • 1 żółtko
Masa makowa:
  • 5 szklanek maku
  • 1,25 szklanki cukru pudru
  • 100 g rodzynków
  • 100 g posiekanych orzechów włoskich
  • 4 jajka (osobno białka i żółtka)
  • 2 łyżki bułki tartej
  • aromat migdałowy do smaku
Masa serowa:
  • 1,2 kg twarogu tłustego, zmielonego
  • 1,5 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 150 g masła
  • 5 jajek (osobno białka i żółtka)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • kandyzowana skórka pomarańczowa do smaku
 (wszystkie składniki masy serowej powinny być w temperaturze pokojowej)


Przygotowanie:

  1. Przygotuj spód. Zagnieć energicznie wszystkie składniki potrzebne do przygotowania spodu. Owiń całość folią spożywczą i włóż na około 1 godzinę do lodówki. Po tym czasie wyłóż ciasto na dno formy do pieczenia (45 x 40 cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Wykonaj w cieście kilka nakłuć. Włóż spód ciasta do piekarnika i piecz przez około 20 minut do zarumienienia w temperaturze 180 stopni.
  2. Wykonaj masę makową. Sparz i odsącz dokładne mak. Następnie, utrzyj z cukrem i żółtkami. Dodaj bakalie oraz aromat migdałowy. Ubij białka na sztywną pianę i wymieszaj z masą makową.
  3. Przygotuj masę serową. Ucieraj masło z cukrem do momentu uzyskania jasnej i puszystej masy. Dodaj żółtka nie przestając ucierać. Stopniowo dodawaj twaróg nie przerywając ucierania. Dodaj mąkę oraz skórkę pomarańczową, następnie wymieszaj. Ubij białka na sztywną pianę, delikatnie dodaj ją do masy serowej mieszając całość szpatułką.
  4. Na wcześniej upieczony spód wyłóż masę makową, a na jej wierzchu rozprowadź masę serową. Piecz przez blisko 60-70 minut w piekarniku rozgrzanym do 175 stopni Celsjusza. Po tym czasie wystudź ciasto, a następnie, ostudzone, pozostaw w lodówce na kilka godzin.



Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany z Moje wypieki - Wielki powrót, Dorota Świątkowska

Smacznego!

środa, 21 września 2016

Ciasto imbirowe

Ciasto imbirowe

- korzenne z cytrynowym lukrem


Nie owijając w bawełnę, pogoda coraz bardziej przypomina brytyjską. Chmury na niebie przybierają wszelkie odcienie szarości, a deszcz wisi w powietrzu. Z szafy powoli można wyciągać cieplejsze kurtki. Rozgrzać można się na wiele sposobów. Jak dobrze wiadomo imbir ma działanie mocno rozgrzewające. Jaka jest jesień - każdy widzi. Zatem skoro już zapukała do naszych drzwi - warto z nią pokojowo walczyć i poczęstować brytyjskim ciastem imbirowym. Cytrynowa polewa lukrowa z soku i skórki cytryny stanowi dodatkowy bonus, bo cóż innego jak witamina C uratuje nas przed zbliżającą się falą przeziębień.  Jest to kolejne ciasto z kuchni brytyjskiej jakie miałam okazję przygotować. Wachlarz brytyjskich wypieków jest naprawdę imponujący. Jak zawsze przepis nie zawiódł. Smak dobrze wyważony, korzenny, przyjemny dla podniebienia. Jest ciasto stworzone do herbaty popołudniową szarą porą. Zachęcam do przygotowania!


Składniki:
  • 1,5 szklanki brązowego cukru
  • 1,5 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki mąki z dodatkiem szczypty proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżka imbiru, zmielonego
  • 2 łyżeczki cynamonu, zmielonego
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej, startej
  • 250 g utartego masła
  • 2 jajka
  • 1 szklanka maślanki
Lukier cytrynowy:
  • 60 g utartego masła
  • 2 łyżeczki skórki z cytryny, drobno startej
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 szklanki cukru pudru


Przygotowanie:
  1. Wyłóż papierem do pieczenia natłuszczoną kwadratowa formę 23x23 cm.
  2. W misce wymieszaj suche składniki, a następnie resztę produktów. Przy średnich obrotach miksera ubijaj całość do momentu uzyskania gładkiej i jasnej masy o jednolitej konsystencji. Wyłóż masę do przygotowanej formy.
  3. Piecz przez około 1,5 godziny w piekarniku nastawionym na średnia temperaturę. Po tym czasie pozostaw ciasto do wystygnięcia na blasze przez 10 minut. 
  4. W międzyczasie przygotuj lukier cytrynowy: Przy pomocy drewnianej łyżki utrzyj masło i skórkę cytryny. Stopniowo do naczynia z masłem dolewaj sok z cytryny i dosypuj cukier nadal ucierając. Kiedy ciasto osiągnie temperaturę pokojową  posmaruj je lukrem.
Pora na pomidora!

Przepis zaczerpnięty zmodyfikowany "Podróże kulinarne. Kuchnia Brytyjska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita

Smacznego!

poniedziałek, 19 września 2016

Zupa porowa z pomidorami

Zupa porowa z pomidorami

- pora na pomidora!



Zupy jesienną porą smakują najlepiej. Kiedy pierwsze chłodne wieczory nadchodzą rozgrzeją nas trzy specjały: herbata z rumem, kakao i miska gorącej zupy. O ile pierwsza i druga opcja dobra jest na wieczór, tak ostatnia jak znalazł na obiad, po ciężkim dniu. Sezon na świeże owoce i warzywa jeszcze się nie skończył. Warto z niego korzystać póki trwa i sięgnąć po to, co w zasięgu ręki. Kremowa zupa porowo-pomidorowa opiera się o dostępne i powszechne składniki. Jeden wyprawa na pobliski bazarek i wszystkie składniki się znajdą. Mimo, że kuchnia brytyjska czerpie inspiracje z wielu stron świat, to tradycyjne książki kucharskie zawsze były pełne przepisów na zupy. Najczęściej są to zupy o konsystencji kremu, które bardzo szybko się docenia, ze względu na miły dla podniebienia smak i gustowny wygląd, który można łatwo uzyskać przy odrobinie fantazji. Wystarczy kilka grzanek, parę listków świeżych ziół i danie staje się bardzo efektowne. Jest to kolejny przepis z kuchni brytyjskiej warty przygotowania - szybki, zdrowy, a przy tym łatwo dostępny. 




Składniki dla 4-6 osób:

  • 2 średnie ziemniaki, pokrojone
  • 2 średnie marchewki, pokrojone
  • 1 duża cebula, pokrojona
  • 5 średnich pomidorów, pokrojonych
  • kawałek selera, pokrojony
  • 6 szklanek bulionu warzywnego
  • 1 łyżka oliwy
  • 50 g masła
  • 1 duży por, pokrojony w talarki
  • 300 ml śmietany 18%
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku
  • 1 łyżka świeżej bazylii
  • 3 kromki razowego chleba
  • oliwa do przygotowania grzanek

Przygotowanie:
  1. Do rondla z bulionem dodaj ziemniaki, marchew, cebulę, jednego pomidora oraz seler. Doprowadź całość do wrzenia, następnie zmniejsz płomień i gotuj przez około 20 minut bez przykrycia. Przecedź bulion tak by w rondlu został sam płyn. Wybierz ziemiani z warzyw i odstaw.
  2. Rozgrzej na patelni masło i oliwę. Smaż pora z resztą pomidorów przez około 15 minut pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając. Przerzuć zawartość patelni do rondla z bulionem. Dorzuć wcześniej odstawione ziemniaki.  Doprowadź do wrzenia. Zmniejsz płomień i gotuj przez 15 minut pod przykryciem. 
  3. W międzyczasie przygotuj grzanki: pokrój kromki chleba w kostkę, rozgrzej oliwę na patelni, Wrzuć pokrojone pieczywo  i smaż do zarumienienia, W razie potrzeby odsącz grzanki na papierowym ręczniku.
  4. Przy pomocy blendera zmiksuj zupę do uzyskania kremowej konsystencji. Dodaj śmietanę i mieszaj pozostawiając ją na małym ogniu. 
  5. Rozlej zupę do misek i przybierz posiekanym szczypiorkiem z bazylią oraz grzankami.

Pora na pomidora!

Przepis zaczerpnięty zmodyfikowany "Podróże kulinarne. Kuchnia Brytyjska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita

Smacznego!

niedziela, 18 września 2016

Omlet z szynką i serem

Omlet z szynką i serem

- urok tkwi w prostocie


Życie powinno być proste, szczególnie o poranku. Skomplikowane i wymagające potrawy w pośpiechu nie wychodzą najlepiej. Czas goni, dobiega chwila właściwa na wyjście do pracy - a bez śniadania ani rusz, organizm się buntuje! Omlet z szynką i serem to coś idealnego na śniadanie. Przygotowanie zajmuje tyle czasu, co w przypadku jajecznicy. Jest to przyjemna odmiana porannej rutyny, do której większość z nas przywykła - kanapek, owsianki, czy wcześniej wspomnianej jajecznicy. Jeśli posiłkiem mamy się najeść po pas - to najlepiej i najzdrowiej, żeby to było śniadanie. Brytyjskie podejście do śniadania jest dobrze znane na świecie i słynie ze swojej sytości. Co prawda omlet stanowi często tylko składową posiłku, tak w naszej kulturze przyjmie się swobodnie jako pełne śniadanie. Omlet przygotowany jest z jajka i wody, nadzienie jest równie proste: luźno pokrojone pomidory, plasterek szynki i sera, szczypiorek i kilka listków bazylii. Całość jest bezbłędna w smaku. Zadowoli również wymagających. 


Składniki dla 1 osoby:
  • 2 jajka
  • 1 łyżka wody
  • 2 łyżeczki masła
  • 1/2 pomidora, pokrojony w paski
  • 1 plaster szynki, pokrojony w paski
  • 1/4 szklanki startego sera lub pokrojony w paski plaster
  • 1 łyżka świeżego szczypioru, posiekany
  • 1 łyżka świeżych liści bazylii

Przygotowanie:
  1. Wbij jajka do miski i dodaj wody. Przy pomocy trzepaczki wymieszaj składniki do uzyskania jednolitej masy.
  2. Rozgrzej na patelni masło i wlej mieszankę jajeczną. Kiedy zacznie się ścinać przy brzegach, a a wierzch nie będzie surowy, ale kremowy, wyłóż na połowie szynkę, ser i pomidora. 
  3. Przy pomocy łopatki złóż omlet na pół przykrywając nadzienie. Podawaj od razu oprószony świeżym szczypiorkiem i bazylią.


Przepis zaczerpnięty zmodyfikowany "Podróże kulinarne. Kuchnia Brytyjska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita

Smacznego!