niedziela, 17 sierpnia 2014

"Ciasta słodkie i wytrawne"

"Ciasta słodkie i wytrawne" 

-książka-


Podróże lubią nie tylko zwiedzać i poznawać sekrety powstawania dań. Lubią też czytać i eksperymentować z przepisami z internetu, książek, czy prasy kulinarnej. Dlatego chciałabym się podzielić z Wami drodzy czytelnicy swoją ulubioną literaturą. Będziemy się starały w artykułach przedstawić recenzje książek kucharski, dotyczących kultury kulinarnej lub około kulinarnych tematów. Może komuś ta wiedza się przyda, temat zaciekawi. A patrząc na mnogość książek kucharskich, aż może się zakręcić w głowie. Bo ładne zdjęcia przy przepisie to nie wszystko. Dziś na pierwszy ogień moja pierwsza książka kucharska.




Tytuł: "Ciasta słodkie i wytrawne"
Autor: H.Lipińska A. Woźniakowski
Wydawnictwo, rok: Wydawnictwo Spółdzielcze 1984

Książka ze względu na swój wiek ma pewne plusy: nie ma tu udziwnień, trudno dostępnych składników. Jest też minus - jak na tamte czasy ilość jajek w deserach jest zatrważająca. Cała publikacja podzielona jest na działy. Mamy więc praktyczne porady dotyczące potrzebnych produktów, a także garść przepisów dotyczących:
  • ciast drożdżowych
  • ciast francuskich
  • ciast bezowych
  • parzonych
  • kruchych 
  • biszkoptowych i piaskowych
  • jabłeczników i szarlotek
  • serników
  • pierników, mazurków
  • faworków
  • wyrobów wytrawnych
  • naleśników, blin itp.
  • oraz ciekawy dział wypieków kuchni staropolskiej i kuchni innych narodów.
Całość wzbogacona jest rysunkami poglądowymi i wkładką z koloryzowanymi zdjęciami. Książkę spokojnie polecę każdemu kto pragnie sprawdzić się na polu deserów. Przepisy są jasne i zrozumiałe, a proporcje składników dokładne.

Miłego czytania!


piątek, 15 sierpnia 2014

Konfitura z truskawek i imbiru

Konfitura z truskawek

-z dodatkiem imbiru-


Sezon na truskawki powoli się kończy. Sezon na imbir nigdy. Dziś kolaboracja obu składników. Co potrzeba więcej do słodko-pikantnego tańca? Cukier żelujący, by osadzić wszystko w miejscu. Pora zamknąć lato w słoikach. W ciemne dni pikantna słodycz na ratunek się przyda. Truskawki przypomną smak lata, słońca dotyk na skórze, a imbir rozgrzeje nie tylko nasze zmysły, ale także i ciało. Zarówno napar z imbiru, jak i truskawkowa herbatka są pomocne w leczeniu przeziębienia. Warto o tym pamiętać, kiedy dotkną nas pierwsze konsekwencje niepogody, czy chłodniejszej aury za oknem. Niezwykle miłe dla podniebienia połączenie smakowe. Polskie gospodynie, mimo, że przywiązane do tradycji, lubią eksperymentować. Do tej grupy należę także ja. Konfitury dopiero zamknięte szczelnie w słoiku czekają na chłody - a moja niecierpliwa natura ćwiczy pokorę.



Składniki:
  • 1 kg truskawek
  • 10 g imbiru
  • cukier żelujący

Przygotowanie:
  1. Truskawki myjemy i kroimy na połówki lub ćwiartki w zależności od wielkości.
  2. Imbir obieramy i kroimy w cienkie plasterki.
  3. Truskawki wkładamy do garnka zasypujemy cukrem i zostawiamy by puściły sok.
  4. Dodajemy imbir i gotujemy na wolnym ogniu 4 minuty.
  5. Przelewamy do wyparzonych słoików. Zakręcamy szczelnie  i odstawiamy do góry nogami.
Przepis pochodzi z magazynu Kuchnia nr 8/2014

Smacznego!

czwartek, 14 sierpnia 2014

Coxinha de galinha

Coxinha de galinha


Coxinha  to kotleciki z kurczaka popularne w Ameryce Południowej, szczególnie w Brazylii. Ich historia sięga XIX wieku i rozpoczęła się w Sao Paulo. Jak twierdzi w swojej książce Stories & Recipes, Nadir Cavazin: Syn księżnej Izabeli z Brazylii i hrabiego d'Eu, uwielbiał mięso kurcząt, ale jedynie spożywał ich udka. Pewnego dnia kucharz nie mając wystarczająco dużo drobiowych udek, postanowił rozdrobnić inne części kurczaka bardzo drobno i uczynić go nadzieniem do ciasta ułożonego w kształt kurzego podudzia. Dziecko wynik tego kulinarnego doświadczenia przyjęło bardzo ochoczo. Potrawą, podczas jednej z odwiedzin u hrabiny, zachwyciła się sama Cesarzowa Teresa Cristina. Nakazała swojemu szefowi kuchni powtórzyć ów przysmak. Prostota przysmaku, a jednocześnie jego wyborny smak, szybko zauroczyła nie tylko szlachtę, ale i resztę społeczeństwa. Nazwa coxinha oznacza tyle co "małe udo" - odnosi się do udek kurczaka, a jednocześnie nawiązuje do ich kształtu. Potrawa przypomina odrobinę nasze pierogi - porcje są niewielkie i oblepione ciastem.  Danie to jest popularne jako przegryzka w Brazylii i Portugalii. Obecnie istnieje wiele odmian kotlecików - z groszkiem, grzybami, marchewką, czy w wersji wegetariańskiej z soją. Postawiłam na tradycję - bo w takiej postaci smakują najlepiej. 


Składniki:
  • 2 piersi kurczaka
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 kostki bulionu wołowego
  • 6 łyżek masła
  • 1/2 główki cebuli
  • 4 szklanki wody
  • 4 szklanki mąki
  • sól, pieprz
  • 2+1 jajka
  • 150 g kremu twarożkowego
  • bułka tarta

Przygotowanie:
  1. Czosnek i cebulę obieramy i siekamy na drobno.
  2. Do garnka wkładamy pierś z kurczaka, cebulę, czosnek, kostki bulionowe, masło oraz przyprawy. Zalewamy wodą i gotujemy do zmięknięcia mięsa - około 30 minut.
  3. Odcedzamy kurczaka i drobno kroimy.
  4. Do gotującego się bulionu wsypujemy mąkę i mieszamy dokładnie gotując 1 minutę. Zostawiamy do przestygnięcia.
  5. Do ciasta dodajemy 2 jajka i wyrabiamy na jednolitą masę.
  6. Ciasto rozwałkowujemy podsypując mąka i wycinamy koła szklanką o grubości około 1/2 centymetra.
  7. Na każde koło nakładamy trochę serka i kurczaka zlepiamy na górze tak by powstały "łezki".
  8. Każdą łezkę zamocz w jajku* i obtocz w bułce tartej. Smaż na głębokim ogniu około 8 minut obracając.

Uwagi:

* w przepisie było białko ja dałam całe jajko co dało ciemniejszą panierkę.
**Z tych proporcji wychodzi obiad na klika dni, albo na dobrą imprezę ze znajomymi.Czyli dużo dobrego jedzenia:)


Przepis zmodyfikowany pochodzi z dodatku do Gazety Wyborczej "Kulinarny Atlas Świata- Brazylia"

Smacznego!

środa, 13 sierpnia 2014

Kwiaty cukinii z czosnkiem

Kwiaty cukinii z czosnkiem

w oliwie, z ciabattą i szynka parmeńską


Cukinia jest warzywem od kilkunastu lat łatwo dostępnym w Polsce i trzeba przyznać, coraz bardziej popularnym w naszej rodzimej kuchni. Nie jest to jednak polskie warzywo, cukinia pochodzi z Włoch. Jest genetycznie bardzo młoda, bo narodziła się dopiero w XIX wieku. Po włosku zucchini znaczy mała dynia - bo właśnie z tego warzywa się wywodzi. Cukinie można przyrządzać na wiele sposobów. Każdy ma swój ulubiony. Jak w przypadku niewielkiej ilości warzyw, tak z cukinii wykorzystuje się także jej kwiaty w celu konsumpcyjnym. Są jak najbardziej jadalne. Podaje się je w cieście, dusi, a także faszeruje i smaży. Już od dawna chodziły mi po głowie, więc jak tylko zobaczyłam na targu od razu zakupiłam. Smak jakby nie było cukinii. Ostatecznie, jeżeli chodzi o jedzenie jesteśmy wzrokowcami. Kwiaty na talerzu to bardzo kusicielski pomysł. Wraz z oliwą, bułką i szynką parmeńską urzekł mnie od pierwszej chwili. Danie jest idealne na lekki obiad, czy wieczorny posiłek.



Składniki dla 2 osób: 
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka masła
  • 1 pokrojona w kostkę kromka ciabatty
  • 1 rozgnieciony ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki startej skórki z cytryny 
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • sok z 1/4 cytryny
  • 8 kwiatów z cukinii
  • 2-3 plastry szynki parmeńskiej


Przygotowanie:
  1. Na dużej patelni rozgrzej 1 łyżkę oliwy i masło, Włóż kawałeczki chleba i podsmażaj do momentu aż się zarumienią lekko. Dodaj czosnek i smaż do chwili, aż zacznie wydzielać się aromat. Dosyp skórkę z cytryny oraz pietruszkę. Zdejmij z patelni i trzymaj pod przykryciem.
  2. Na tej samej patelni podgrzej pozostałą łyżkę oliwy. Włóż cukinię i szynkę parmeńską, podsmażaj, aż lekko się zarumieni i zmięknie.
  3. Włóż do patelni kromki chleba usmażone z czosnkiem, skórką cytrynową i pietruszką. Podgrzej chwilę i wymieszaj wszystkie składniki. Wyłóż zawartość patelni na talerze i podawaj ciepłe.



Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany z "Podróże kulinarne. Kuchnia Włoska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita

Smacznego!

wtorek, 12 sierpnia 2014

Ciasto piaskowe

Ciasto piaskowe

-made in PRL-



Ciasto pochodzi z przepisów mojej mamy. Ma ten zestaw zalet, które każda zajęta gospodyni wysoko ceni: jest proste, szybkie i tanie. Czyli to, co tygryski lubią najbardziej. Jeszcze nie tak dawno, produkty nie wszystkie produkty były łatwo, co w ogóle dostępne. Była to gra wyobraźni - dodaj coś do czegoś i coś czym można zamienić na to, co się ma w domu. Wczoraj doświadczyłam tejże gry na własnej skórze. Wykonałam manewr zamienników - zmianie uległ smak zapachu do ciasta i zamiast masła dodałam olej. Ciasto okazało się jadalne, a co więcej całkiem dobre, mimo że na co dzień nie darze wielką miłością tego typu ciast. Zachwyt wzbudził u mnie kolor jaki powstał. Z pewnością przyciąga wzrok, a za wzrokiem idą ręce skierowane w stronę ciasta.


Składniki:
  • 3 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 szklanki cukru
  • 20 dkg masła (dodałam 20ml oleju)
  • 4 jajka
  • 1 proszek do pieczenia - małe opakowanie
  • 1 duży zapach cytrynowy/migdałowy
  • łyżeczka barwnika (opcjonalnie)

Przygotowanie:
  1. Masło ucieramy z cukrem. Dodajemy jajka i suche składniki i mieszamy.
  2. Pod koniec dolewamy mleko i zapach, oraz barwnik. Mieszamy do jednolitej masy.
  3. Wylewamy na blachę i pieczemy 60 minut w 200 stopniach (do suchego patyczka).


Smacznego!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Grillowana kukurydza z salą i ryżem po meksykańsku

Grillowana kukurydza 

z salą i ryżem po meksykańsku


Kukurydza odgrywa bardzo ważną rolę w codziennym jadłospisie Meksykanów. Jest nazywana żółtym skarbem, a niegdyś uważana była za roślinę świętą. Majowie wierzyli, że człowiek powstał z papki kukurydzianej wymieszanej z krwią bogów. Chilijska pisarka - Isabel Allende w swojej książce o sztuce kuchni miłosne stwierdziła, że im biedniejsze narody indiańskie, tym bardziej oryginalna jest ich pomysłowość w przyrządzaniu kukurydzy. Naród meksykański miał tysiące lat, aby doprowadzić swoje przepisy z wykorzystaniem kukurydzy do perfekcji. Ze specjalnie przygotowanej mąki kukurydzianej sporządza się słynne placki tortillas, tacos, czy tastados. Z kukurydzy przygotowuje się także sfermentowany napój, a z wywaru łodyg dawniej otrzymywano miód. Dzisiaj niezwykle prosta potrawa oparta o grillowaną kolbę kukurydzy - którą w Meksyku nazywa się elote, z dodatkiem pikantnego ryżu i orzeźwiającej salsy z dużych kawałków pomidora, poszatkowanej cebuli, czosnku i liści kolendry. Danie idealne na gorące dni, kiedy nie ma się ochoty na nic ciężkiego, ani też mięsnego. 



Składniki dla 2-3 osób:
  • 2 kolby kukurydzy
  • 2 łyżeczki oleju arachidowego
  • 2 zmiażdżone ząbki czosnku
  • 1 drobno posiekana mała cebula
  • 1/4 drobno posiekanej czerwonej papryki
  • 1/3 drobno posiekanej papryczki chilli
  • 100 g białego ryżu
  • 1 szklanka bulionu warzywnego
  • 1 szklanka wody

Salsa z pomidorów:
  • 2 grubo pokrojone średnie pomidory
  • 1 drobno posiekana mała cebula
  • 2 sztuki pokrojonych drobno papryczek jalapeño chilli
  • 1/4 szklanki grubo pokrojonych liści świeżej kolendry
  • 1 zmiażdżony ząbek czosnku
  • 2 łyżki soku z cytryny


Przygotowanie:
  1. delikatnie obierz kolby z liści, nie odrywając ich jednak całkowicie. Oczyść kolby z wąsów, a następnie owiń je ponownie liśćmi. Włóż kukurydzę do miski z wodą, tak aby kolby były całkowicie w niej zanurzone i gotuj do średniej miękkości.
  2. Ugotuj ryż w wywarze warzywnym. Rozgrzej olej w małym rondlu i smaż w nim cebulę, czosnek, paprykę oraz chilli, aż cebula stanie się szklista. Dodaj ugotowany i odcedzony ryż i smaż aż wszystkie składniki się ze sobą równomiernie połączą.
  3. W tym samym czasie na lekko natłuszczonej patelni grillowej trzymaj kukurydzę przez mniej więcej 15 minut lub do momentu aż zmięknie. Od czasu do czasu przewracają kolby na drugą stronę. 
  4. Przygotuj salsę z dużych kawałków pomidorów, poprzez wymieszanie wszystkich kawałków ze sobą. 
  5. Podawaj kukurydzę z ryżem i salsą. 




Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany z "Podróże kulinarne. Kuchnia Meksykańska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita
Smacznego!

sobota, 9 sierpnia 2014

Ciasto porzeczkowe

Ciasto porzeczkowe

- słodko-kwaśne jak polskie lato-

 

Porzeczki kojarzą mi się z latem, pobytem na działce i krzaczkami dookoła werandy. Jak i z ich kwaśnością i mnogością. i przymusem skubania. Dlatego w dorosłym życiu omijałam te owoce lata. W tym roku postanowiłam się przełamać. Szczególnie że przepis zafascynował mnie prostotą kremu. Na świecie można spotkać aż 150  rodzajów gatunków krzewów porzeczkowych. Rosną dziko, są uprawiane w celach konsumpcyjnych lub dekoracyjnych. W cieście wykorzystałam najbardziej popularną porzeczkę zwyczajną. A ciasto w smaku wyszło nie zwyczajne.



Składniki:
Ciasto:
  • 1 jajko
  • 100 g masła
  • 250 g mąki
  • 100 g cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Krem:
  • budyń śmietankowy
  • 350 ml mleka
  • 50 g cukru
  • 1 mała śmietana 22%
  • 200 g porzeczki

Przygotowanie:
  1. Suche składniki łączymy w misce. Dodajemy jajko i drobno posiekane masło. Wyrabiamy na jednolitą masę.
  2. Wylepiamy dno formy - najlepiej tortownicy bo ciasto urośnie. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 15 minut (do zrumienienia się ciasta).
  3. Budyń rozrabiamy zgodnie z zaleceniem na opakowaniu. Dodajemy cukier i zagotowujemy.
  4. Po wystudzeni budyniu dodajemy do niego śmietanę i mieszamy.
  5. Na podpieczone ciasto wykładamy masę budyniową, a następnie porzeczki.
  6. Wstawiamy z powrotem do piekarnika na 40 minut.


Porzeczkowo mi 2014 
Smacznego!

piątek, 8 sierpnia 2014

Omlet z warzywami po wietnamsku

Omlet z warzywami

- kolorowo, po wietnamsku


Wietnamczycy dbają o to, aby składniki dań zachowywały lekkość i świeżość, dlatego najczęściej przygotowywane są tuż przed podaniem. Niekiedy, przygotowywane są bezpośrednio przy stole. Wietnamskie potrawy charakteryzują się tym, podczas obróbki cieplnej używa się małą ilość tłuszczu, a jeżeli podają danie z sosem, to najczęściej niezagęszczonym. Ponadto do dań dodawane są rozmaite zioła o cierpkim i orzeźwiającym smaku - tak jak na przykład kolendra. Mimo, że kuchnia nie jest tak pikantna, jak w przypadku kuchni krajów sąsiednich, to z pewnością jest niezwykle aromatyczna i świeża. Bardzo często, czy to do sałatek, czy dań bardziej skomplikowanych dodaje się chilli, imbir, czosnek, a także tamtejsze rodzaje mięty i bazylii. Dzisiaj prezentujemy omlet z warzywnym i kolorowym farszem. Danie lekko pikantne i bardzo sycące, jednocześnie lekkie, ze względu na użycie znikomej ilości tłuszczu. Bardzo dobry pomysł nie tylko na śniadanie. Ze względu na kolory i świeże składniki już samo przygotowanie potrawy potrafi wprawić w dobry nastrój.


Składniki dla 2-3 osób:
  • 5 suszonych grzybów mun
  • 1 łyżka oleju (najlepiej arachidowego)
  • 3 dymki, pokrojone na cienkie talarki
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 90 g kiełków fasoli mung
  • 1/4 czerwonej papryki, pokrojona na cienkie paseczki
  • 1 średnia marchewka, pokrojona na cienkie plasterki
  • 1/4 marynowanej rzodkwi daikon, pokrojona na cienkie plasterki
  • 1 łyżka łagodnego sosu chilli
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka świeżej kolendry, drobno posiekanej
  • po 2 jajka na osobę
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżka mięty  (najlepiej wietnamskiej), drobno posiekanej


Przygotowanie:

  1. Włóż grzyby do małej żaroodpornej miski i zalej wrzątkiem. Odstaw na 5 minut, następnie odcedź. Wyrzuć nóżki, które są twarde, a kapelusze potnij na cienkie paski.
  2. Na średniej patelni na połowie oleju usmaż dymkę, czosnek, paprykę, marchewkę, rzodkiew i kiełki. Dodaj grzyby mun oraz kolendrę. Dolej odmierzoną część słodkiego sosu chilli.  Smaż przez około 5 minut, aż warzywa lekko zmiękną. Zdejmij z patelni, ale patelnie pozostaw przykrytą, aby warzywa zachowały ciepło.
  3. W średniej misce ubij jajka z mlekiem i miętą. Za pomocą trzepaczki połącz składniki ze sobą. 
  4. Podgrzej na patelni pozostałą część oleju. Równomiernie rozlej na patelnię połowę lub 1/3 porcji ciasta i smaż na średnim ogniu aż jajka się zetną. Na połowie omletu rozprowadź równomiernie 1/2 lub 1/3 farszu, jeżeli przygotowujesz 3 porcje. Złóż omlet, aby zamknąć nadzienie. Podobnie przygotuj resztę porcji. Podawaj na ciepło.







Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany z "Podróże kulinarne. Kuchnia Wietnamska. Tradycyjne smaki i potrawy".

Smacznego!

czwartek, 7 sierpnia 2014

Kotlety jagnięce tandoori

Kotlety jagnięce tandoori

- z ryżem


Blisko 80% Hindusów nie spożywa mięsa, większość ze względów religijnych, ale także i finansowych. Mięso trafiło na indyjskie stoły za sprawą muzułmanów, którzy począwszy od V wieku podbijali  północne tereny kraju. Wcześniej Indie właściwie były wegetariańskie. Do dziś na terenach podbitych przez najeźdźców mongolskich - czyli północnych, spożywa się więcej mięsa, niż tam gdzie tereny nie zostały przez nich zdobyte. Jagnięcina, obok kurczaka stanowi najbardziej powszechny rodzaj spożywanego mięsa. Podawana jest na tysiące sposobów. Najczęściej jako dodatek do sosu curry, czy ryżu biryani, ewentualnie w formie zmielonej do pulpecików kofta. Rzadko  serwuje się kawałek mięsa w całości, ponieważ jest to traktowane jako ucieleśnienie zbytku. I taki zbytek dzisiaj prezentujemy. Kotlety jagnięce z kostką, marynowane w rześkim sosie jogurtowym. Danie wyszło bardzo smaczne, nie jest zbyt ostre, ale idealnie aromatyczne. Bardzo szybko zostało zjedzone, ledwo zdjęcia zdołałam uchwycić.




Składniki dla 2 osób:
  • 4 kotlety jagnięce z kostką
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego
  • 1 średnia  cebula, posiekana
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • 1 łyżka świeżego imbiru, posiekanego
  • 3 ząbki czosnku, pokrojone
  • 2 łyżeczki chilli, w proszku
  • 1 łyżeczka garam masala
  • 1 łyżeczka kuminu, mielonego


Przygotowanie:

  1. Zmiksuj w blenderze jogurt, cebulę, sok z cytryny, olej, imbir, czosnek oraz przyprawy. Miksuj do momentu uzyskania gładkiej masy.
  2. Przelej jogurt z dodatkami do dużej miski, włóż do niej kotlety jagnięce i wymieszaj, tak by całość pokryła dobrze mięso. Przykryj miskę i wstaw do lodówki na przynajmniej 5 godzin, a najlepiej na całą noc.
  3. Na rozgrzanej i natłuszczonej patelni grillowej lub na ruszcie smaż kotlety z obu stron do momentu aż się przyrumienią. Podawaj z gotowanym ryżem np. w bulionie rosołowym oraz sałatką.


Przepis zaczerpnięty - zmodyfikowany z "Podróże kulinarne. Kuchnia Indyjska. Tradycyjne smaki i potrawy" Rzeczpospolita

Smacznego!

środa, 6 sierpnia 2014

Sorbet Pomarańczowy

Sorbet Pomarańczowy

- słodkie orzeźwienie



Sorbetem nazywamy rodzaj orzeźwiającego, mrożonego deseru. Do jego powstania potrzebna jest woda cukier i owoce w formie purée lub rzadziej - soku. Niekiedy do sorbetu dodaje się wino, czy też likier. Sorbety często porównywane są do lodów włoskich, czy też lodów wodnych, niemniej jednak desery różnią się od siebie zarówno doborem jak i proporcjami składników. Termin "sorbet" pochodzi od tureckiego şerbat lub şerbet, czy też szarbat. Jako deser  pojawił się najpierw na terenie Azji, dokładnie Iranu, choć i w Grecji był znany. O sorbecie pisał między innymi Marco Polo po powrocie z Chin pod koniec XIII wieku. Jedna z krążących opowieści na temat deseru opowiada, że Neron, cesarz rzymski, wynalazł sorbet w I wieku naszej ery. Do wiader ze śniegiem prosto z gór, dodawał wino i miód. Dziś proponujemy wersję deseru, nie ze śniegu, alkoholu i miodu, a w bardziej współczesnej wersji, bo z pomarańczami. Sorbet z pewnością przyniesie słodkie orzeźwienie, w czasie gdy za oknem skwar.


Składniki:
  • 2 pomarańcze
  • 1/2 szklanki wody
  • 2  szklanki cukru

Przygotowanie:
  1. Pomarańcze sparzamy z jednej ścieramy skórkę a z reszty owocu wyciskamy sok.
  2. Cukier gotujemy z wodą do rozpuszczenia cukru.
  3. Dodajemy skórkę pomarańczową i gotujemy jeszcze 25 minut. Tak powstały syrop przecedzamy przez sitko. Syrop szybko chłodzimy metodą miska w misce - cały czas mieszając.
  4. Do chłodnego syropu dodajemy sok z jednej pomarańczy.Dodajemy jeszcze wody - dolewałam w trakcie mrożenia żeby sorbet nie był za słodki). Mieszamy i wstawiamy do zamrażalnika.
  5. W trakcie mrożenia kilkakrotnie mieszamy. 
  6. Nakładamy na miseczki i udekorować cząstkami pomarańczy

Uwagi: czas mrożenia zależy od tego jak jest nastawiona zamrażarka. Mi zamarzał 2 dni.

Przepis zmodyfikowany pochodzi z książki "Kuchnia miłosna-afrodyzjaki" Wydawnictwo Dragon 2013

Akcja lodowa 2014
Smacznego!